czwartek, 31 grudnia 2015

kakao z bitą śmietaną i Szczęśliwego Nowego 2016 Roku! :)

.

     Filiżanka słodkiego kakao to dobry początek wieczoru, prawda? :)

I to z bitą śmietaną. Bardzo pachnąco i słodko.
Przepis prosty i niewymagający żadnego wysiłku - zagrzać mleko, dodać kakao, zamieszać. Na koniec dodać solidną porcję bitej śmietany i gotowe. Chwilka rozkoszy.
     A potem można imprezować lub zaszyć się w kąciku z książką lub pograć w planszówki z dzieckiem (sic!) czekając na nadejście nowego roku. :))) Który, mam nadzieję, dla nas wszystkich będzie łaskawie cudowny!

Szczęśliwego Nowego Roku Kochani!

Aulik
.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

pierniczki świąteczne i Wesołych Świąt! :)

.

     To chyba jedne z pyszniejszych pierniczków jakie ostatnio jadłam.
I naprawdę nie wiem ile z nich przetrwa do Świąt... :)))
     W zasadzie to ostatni dzwonek na te ciasteczka, bo powinny poleżeć w lodówce 2-3 doby, ale jak się ktoś spręży, to do świąt będą jak znalazł. Ja piekę ciasta dzień przed Wigilią lub w samą Wigilię, więc mając gotowe ciasto, można dorzucić blaszkę lub dwie pierniczków...


PIERNICZKI ŚWIĄTECZNE
przepis Pawła Małeckiego z książki "Cukiernia Lidla"


250 g miodu
250 g cukru trzcinowego
100 g masła
600 g mąki pszennej, typ 405
10 g przyprawy do piernika (najlepiej domowej :) )
2 jajka
5 g sody
10 g kakao

- miód z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w kuchence mikrofalowej
- mąkę, kakao, przyprawę, sodę oraz cukier trzcinowy mieszamy
- następnie dodajemy jajka oraz rozpuszczony miód z masłem
- wszystkie składniki dokładnie zagniatamy, aż ciasto uzyska jednolitą masę
- ciasto owijamy folią i odstawiamy do lodówki na 2-3 doby
- schłodzone ciastoro zwałkujemy na grubość ok. 3 mm, wycinamy różne kształty
- pieczemy około 8 minut w temperaturze 180 stopni (termoobieg lub 190-200 stopni (bez termoobiegu).
- po wystudzeniu możemy ozdobić je polewą lub lukrem i posypką cukrową :)

***
     Lukier na pierniczkach jest najprostszy z możliwych - cukier puder porządnie roztarty z odrobiną wody. Tym razem jednak do lukru dodaliśmy zwykły cukier kryształ (bez rozcierania), żeby było widać kryształki i czuć chrupanie przy każdym kęsie. Eksperyment uważam za udany. Lukier wygląda jak oblodzony śnieg. :)


***

Wszystkim i każdemu z osobna
chciałam złożyć najlepsze i najsmaczniejsze życzenia na te Święta:

Smacznych i pogodnych Świąt w rodzinnym gronie,
przy pysznie zastawionym stole

życzy
Aulik
.

sobota, 19 grudnia 2015

ciasteczka cynamonowe

.

     Żeby tylko zdążyć przed świętami z pieczeniem ciasteczek! :)))

     Bo jak tu podjadać bez drobnych smakołyczków? A w święta można, a nawet trzeba podjadać! Zatem produkcja słodkości poszła w ruch. Żeby jednak nie było, że tylko miód i orzeszki, to proponuję te ciasteczka cynamonowe, niemalże dietetyczne. ;) Moim dzieciom nie bardzo smakują, bo nie są zbyt słodkie, ale za to jak pachną cynamonem...
Wypróbowałam już kilka przepisów Pawła Małeckiego z książki "Cukiernia Lidla. Przepisy mistrza Pawła Małeckiego" i muszę przyznać, że smakowite zdjęcia oddają smak pysznych słodkości...


CIASTECZKA CYNAMONOWE
przepis Pawła Małeckiego

150 g mąki pszennej tortowej
100 g mączki ze zmielonych orzechów laskowych lub migdałów
100 g miękkiego masła
1 laska wanilii
60 g cukru pudru
1 jajko
2 łyżeczki startego cynamonu
(do dekoracji, opcjonalnie - orzechy, migdały, cukier trzcinowy)


- mąkę wymieszać z mączką orzechową, dodać masło, nasionka wanilii, cukier puder, jajko oraz cynamon,
- składniki delikatnie wymieszać palcami lub nożem,
- gotowe ciasto zawinąć w folię i wstawić najmniej na 1 godzinę do lodówki,
- schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 4-5 mm,
- wyciąć ciasteczka,
- ciasteczka można udekorować orzechami, migdałami lub cukrem trzcinowym,
- ciasteczka układamy na blaszce na papierze do pieczenia i pieczemy w 175 stopniach (termoobieg) lub 185-195 stopni (bez termoobiegu) około 12-15 minut, na złoty kolor.

***
     Nasionka z laski wanilii wyjmuję zazwyczaj małą łyżeczką, a właściwie rączką od łyżeczki - najpierw przekrawam wanilię wzdłuż, potem wygarniam nasionka:


czwartek, 17 grudnia 2015

pierniczki całuski

.

     Sezon na pieczenie pierników już dawno się rozpoczął. Ale te ciasteczka można zrobić właśnie teraz, nie potrzebują długiego leżenia i są łatwe w wykonaniu.
Przepis pochodzi z książki "Kuchnia Polska", do której bardzo chętnie sięgam, bo jest tam mnóstwo sprawdzonych, dobrych przepisów.
Pierniczki są naprawdę smaczne, a zapach w domu jest cudny!



PIERNICZKI CAŁUSKI
(przepis z "Kuchni Polskiej. Przepisy dawne i nowe" z 1997 r.)

1 1/2 szkl. mąki
1/2 szkl. miodu
3 łyżli wody
1 łyżka przyprawy do piernika (najlepiej domowej)
2 dag masła (ok. 1 łyżki)
1/4 szkl. cukru
skórka otarta z 1 cytryny (opcjonalnie)
1 jajko
1 łyżeczka sody oczyszczonej

- miód zrumienić z przyprawą, dodać łyżkę wody
- tłuszcz wymieszać z przesianą mąką, cukrem, skórką otartą z cytryny i sodą rozpuszczoną w 2 łyżkach wody
- dodać miód, jajko i zagnieść ciasto
- ciasto owinąć folią i włożyć co najmniej na 1 godzinę do lodówki
- ciasto rozwałkować na stolnicy podsypanej mąką na placek półcentymetrowej grubości
- wykrawać nieduże ciasteczka (np. kieliszkiem)
- piec w piekarniku nagrzanym do 240 stopni C bardzo krótko (u mnie 4-6 minut)
- całuski niedługo po upieczeniu robią się twarde
- miękną po kilku dniach
- przechowuje się je w zamkniętych pojemnikach nawet przez dłuższy czas :)

***
     Ja nie przepadam za skórką cytrynową w pierniczkach, więc jej nie dodaję. :)
.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

przyprawa piernikowa (domowa)

.

     W tym roku postanowiłam zrobić własną przyprawę piernikową, taką domową. Sklepowe mieszanki przeważnie zawierają mąkę i kakao jako wypełniacze (i żeby tylko to!), więc stwierdziłam, że czas spróbować coś zamieszać samodzielnie.
     W internecie można znaleźć różne przepisy na mieszanki, a i tak najlepiej poeksperymentować dobierając takie składniki jakie najbardziej lubimy. Ja wybrałam bogatą recepturę z bloga Am mniam i jestem zachwycona! Oczywiście trochę pozmieniałam proporcje, ale generalnie starałam się trzymać przepisu. Jest aromatyczna, z wyraźną nutką cynamonu i gałki muszkatołowej. Pyszna.



PRZYPRAWA PIERNIKOWA
(przepis Magdy Gembackiej z bloga Am mniam)

50 g kory cynamonu,
15 g suszonego imbiru,
15 g kardamonu wyłuszczonego z łupin,
15 g goździków,
10 g gałki muszkatołowej,
5 g kolendry,
5 g ziela angielskiego,
5 g anyżku (w całości),
5 g mielonej wanilii,
1-2 g czarnego pieprzu lub kolorowego.


- korę cynamonu połamać na mniejsze części (można pomóc sobie młotkiem albo tłuczkiem),
- następnie włożyć ją z innymi przyprawami do młynka do kawy,
- zmielić na piasek,
- przełożyć do szklanego słoiczka, szczelnie zakręcić.

***
Ja pominęłam młynek do kawy, część przypraw już miałam zmielonych, a resztę utłukłam w moździerzu.
Odkąd zrobiłam domową przyprawę do pierniczków zadaję sobie tylko jedno pytanie...czemu nie zrobiłam tego wcześniej?! :)))

.

niedziela, 25 października 2015

ciasto z gruszkami i orzechami włoskimi

.

     Pachnie gruszkami, orzechami włoskimi i kakao; jest wilgotne i puszyste jednocześnie i ...zupełnie nie smakuje mojemu nastoletniemu synowi... Jak można nie lubić połączenia gruszek i orzechów włoskich? No jak!? Czy to na pewno  mój syn? :)))
     Na szczęście, cała reszta rodziny zajada i prosi o dokładkę. A ciasto robi się błyskawicznie i równie błyskawicznie znika.


CIASTO Z GRUSZKAMI I ORZECHAMI WŁOSKIMI
(znalezione w Kuchni Breni)

5 jajek,
¾  szklanki cukru,
1 cukier wanilinowy (u mnie 2 łyżki cukru waniliowego) ,
1/2 szklanki śmietany 12 %,
1/2 szklanki oleju rzepakowego,
2 szklanki mąki,
¾ szklanki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
6 gruszek – najlepiej twardych
1 szklanka orzechów włoskich

- piekarnik nagrzewamy do  185 stopni
- gruszki myjemy, obieramy i kroimy na mniejsze kawałki
- do miski wbijamy jajka, mieszamy energicznie widelcem
- następnie dodajemy cukier, cukier waniliowy, śmietanę, olej, mąkę, kakao  i proszek do pieczenia mieszając wszystkie składniki widelcem, aż do połączenia i powstania jednolitej masy
- blachę (20×40 cm lub dwie duże keksówki) wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy do niej ciasto
- na wierzch układamy bogato gruszki
- orzechy przekładamy do moździerza i rozdrabniamy na kruszonkę (ja nie rozdrobniłam orzechów), posypujemy nimi ciasto i pieczemy  w nagrzanym piekarniku przez około 50 min

***
     W oryginalnym przepisie (z bloga Kuchnia Breni) do ciasta była dodana gorzka czekolada. Ostatnio nie przepadam za czekoladą, wiem, brzmi to strasznie, ale tak jakoś mam. Zatem u mnie jej nie ma.
Uwielbiam to ciasto za to mieszanie widelcem - genialnie proste!

.

poniedziałek, 19 października 2015

ciasto dyniowe z orzechami włoskimi i rodzynkami

.

     Lubię ciasta dyniowe za ich zapach, kolor i świeży smak.
Jesień to znakomity czas na zrobienie ciasta z dynią, jest dostępna w sklepach i jest z czego wybierać (szczególnie przed Halloween). Ciasto jest wilgotne i ma piękny pomarańczowożółty kolor, a do tego pachnie orzechami i rodzynkami.
     W tym roku jeszcze nie mroziłam dyni, ale na pewno przygotuję kilka porcji zmiksowanego miąższu na zimę. żeby mieć pod ręką jak znowu będę miała ochotę na dyniowy placek. :)
     Przepis znalazłam na blogu Niebo na talerzu i szczerze polecam, bo jest łatwe w przygotowaniu i po prostu pyszne.


CIASTO DYNIOWE
z orzechami włoskimi i rodzynkami

2 szklanki startego na tarce lub malakserem miąższu z dyni (tylko tej jędrnej części bez pestek)
2,5 szklanki mąki
4 jajka
1/2 szklanki roztopionego, ostudzonego masła lub oleju
2/3 szklanki cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu (można pominąć)
3 łyżki posiekanych orzechów włoskich (lub laskowych)
3 łyżki rodzynek
ew. cukier puder do posypania ciasta
ew. lukier - u mnie lukier :)))

(składniki - na długą keksówkę ok. 12x40 cm lub prostokątną blaszkę ok. 23x30 cm lub okrągłą o średnicy ok. 30 cm - najlepiej, by wszystkie składniki miały pokojową temperaturę)

Lukier:
- 40 g masła
- 1 szkl. cukru pudru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2-4 łyżki gorącej wody (lub więcej , jeśli potrzeba)
Masło rozpuścić z cukrem pudrem w garnuszku, dodać wanilię, wodę i wymieszać, nie gotować. Polać wystudzone ciasto.

Ciasto:
- piekarnik ustawić na 170 st. C
- w pierwszej misce ubić jajka z cukrem na pienistą masę; pod koniec ubijania, cienką strużką wlać roztopione masło lub olej, dodać startą dynię, jeśli dynia ma dużo soku, można ją lekko odcisnąć
- w osobnej misce zmieszać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, bakalie
- mokre składniki dodać do suchych i wymieszać łyżką, niezbyt porządnie (to ważne, porządnie wymieszane lubi zakalec)
- blaszkę wysmarować masłem i wysypać tartą bułką lub wyłożyć papierem do pieczenia
- piec ciasto ok. 45-55 minut, kiedy patyczek od szaszłyków wsadzony w ciasto, po wyjęciu jest suchy, placek jest gotowy
- ostudzić w lekko uchylonym piekarniku, wyjąć z formy i posypać cukrem-pudrem.

***
     Nie mogłam się oprzeć wstawieniu kilku zdjęć z sesji zdjęciowej. Klusek postanowił bardzo mi pomóc, najbardziej przypadły mu do gustu/smaku badylki lawendy. :)))



.

poniedziałek, 12 października 2015

herbatka ziemiańska wg Stefanii Korżawskiej

.

     Dzisiejszy ziąb z rana sprawił, że z mojego nosa polał się wodospad... Zmarzłam i już.
Uwielbiam jesień, ale czasem energia spada mi poniżej normy i naprawdę dopada chandra z lekką nostalgią za latem w tle... Mam jednak na to świetne antidotum - herbatki ziołowe. :)

     Dziś od rana popijam herbatkę ziemiańską wg nieco zmodyfikowanego przepisu Stefanii Korżawskiej. Od razu nabrałam energii i chęci do życia!
     Herbatka oczyszcza naczynia krwionośne i poprawia krążenie. Leczy stany zapalne jelit, ale przede wszystkim dodaje animuszu. Jest dobra zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Rozgrzewa i rozbudza krew.


HERBATKA ZIEMIAŃSKA 
(wg Stefanii Korżawskiej)

- liście poziomki
- liście porzeczki czarnej
- liście jeżyny
- kwiat głogu (u mnie suszone owoce głogu)
- owoce jarzębiny

- zioła zmieszać w równych proporcjach (u mnie po 2 łyżki suszu)
- 4-5 łyżek mieszanki zaparzać kilka minut pod przykryciem, np. w dzbanku (można zalać ponownie i popijać przez cały dzień)

***
         Najczęściej zalewam czubatą łyżeczkę mieszanki ziołowej w dużym (około 350 ml) kubku i zaparzam pod przykryciem 10-15 minut. Ta herbatka pachnie latem i rozgrzanymi w słońcu liśćmi, i trochę działką moich rodziców...pycha...

***
      Nie wiem czy te wszystkie zioła można dostać w sklepach zielarskich lub aptekach, ja swoje pozbierałam i ususzyłam latem, taka sprytna byłam w tym roku. :)))
.

poniedziałek, 14 września 2015

ciasto ze śliwkami i zalewą śmietanowo - jajeczną

.

     Śliwki pojawiły się w sadach, przydomowych ogródkach i przy wiejskich drogach. Pojawiły się na okolicznych bezużytkach (mówi się tak w ogóle?) w postaci kwaśnych mirabelek. W sklepach też, nawet te polskie, takie jak pamiętam z dzieciństwa. Z jednej takiej śliwy, która rosła w ogrodzie rodziców, kiedyś spadłam, aż mi gwiazdki zaświeciły w oczach. :)))
     Dziesięć lat temu znalazłam w sieci przepis na ciasto śliwkowe z zalewą, niestety nie pamiętam z jakiej stronki. To jedno z moich ulubionych - zaraz za drożdżówką ze śliwkami.
Rozpisywać się nie będę, po prostu pyszne jest!


CIASTO ZE ŚLIWKAMI I ZALEWĄ

1 kg śliwek
2 łyżki cukru (ja pomijam)

Ciasto:
40 dag mąki
20 dag masła
2 jaja
10 dag cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Zalewa:
2 jaja
1 szklanka śmietany (kwaśnej 12% lub 18%)
1 płaska łyżka mąki
10 dag cukru

- z podanych składników wyrobić gładkie ciasto i włożyć na min. 30 min do lodówki
- formę nasmarowaną tłuszczem wyłożyć ciastem - u mnie blaszka mierzona po dolnej krawędzi to ok. 21x32 cm, po górnej krawędzi 25x35 cm, wysoka na ok. 6 cm, można też zrobić np. w okrągłej (tortowej) formie o średnicy ok. 30 cm - wtedy ładnie się prezentuje na stole :)
- ułożyć umyte i wydrylowane śliwki, zaczynając od środka, posypać cukrem
- wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 10 min
- wymieszać składniki zalewy
- po 10 min wysunąć ciasto z piekarnika i wylać na nie zalewę
- piec jeszcze ok. 35 min

***
     Uwielbiam zapach tego ciasta tuż po wyjęciu z piekarnika (wiem, wiem jedzenie ciepłego ciasta jest niezdrowe...) ...i wtedy kroję sobie kawałeczek taki gorący, parujący...Nie róbcie tego! ;)))
.

niedziela, 23 sierpnia 2015

drink z Martini z miętą, rokitnikiem i cytryną

.

     Dziś wyjątkowo przepis na wieczorny upał, letnie popołudnie i leniwy urlop. Drink składający się z tak zdrowych składników, że jest aż nieprzyzwoicie "eco" i "slow". ;)))
W małych dawkach rozjaśnia umysł i nastraja na chillout, w większych dawkach nie polecam, bo ból głowy murowany.
     Ma kwaskowy i orzeźwiający smak z nutą mięty. Nie lubię słodkich alkoholi, a szczególnie drinków, które są lepkie od słodkich syropów i brązowego cukru (nawet mohito wolę bez cukru), zatem ten drink też nie należy do słodkich. Zresztą rzadko piję drinki i dlatego staram się, żeby mi po prostu smakowały. :)))


DRINK Z MARTINI Z MIĘTĄ, ROKITNIKIEM I CYTRYNĄ

1 miarka Martini Bianco (ok. 100 ml)
2 miarki białego wytrawnego wina (ok. 200 ml)
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka mięty (kilka listków)
1 łyżeczka owoców rokitnika
1 miarka schłodzonej wody (opcjonalnie) (ok. 50-100 ml)
1-2 kostki lodu

***
     Oczywiście można zrobić takiego drinka bez rokitnika, ale dzięki niemu jest jeszcze bardziej kwaskowy i aromatyczny. Teraz można już zerwać pierwsze dojrzewające owoce, ja miałam zamrożony z zeszłego roku. Szczerze polecam.

***
     Ostatecznie można posłodzić drink łyżeczką brązowego cukru, jeśli okaże się dla kogoś jednak zbyt kwaśny. :)))

.

piątek, 21 sierpnia 2015

jajecznica z cukinią i cebulą

.

     Przyznam od razu, że od kilku lat generalnie nie jadam jajecznicy, przestała mi smakować, nie mam pojęcia dlaczego... Ale, od czasu do czasu, sprawdzam czy mi przeszło. Tym razem spróbowałam jajecznicy z cukinią i cebulą, którą usmażył mój mąż i (o dziwo!) nawet mi smakowała. :)))
     Do zrobienia takiego dania nie potrzeba szczególnych zdolności kulinarnych, ani dużej ilości czasu. Moi panowie zajadali się nią z wielkim apetytem i szczerze ją polecają!


JAJECZNICA Z CUKINIĄ I CEBULĄ

pół średniej cukinii
4 jajka
1 ząbek czosnku
1 nieduża cebula
tłuszcz do smażenia, około 1 łyżka (oliwa, masło klarowane)
sól, pieprz

- na rozgrzanym tłuszczu lekko podgrzać czosnek (nie rumienić), dodać posiekaną w wiórki cebulę, przesmażyć
- umytą i pokrojoną na półplasterki cukinie dodać do cebuli i podsmażyć około 10 minut (tak, aby była lekko chrupka)
- wbić jajka, całość doprawić solą i pieprzem
- smażyć często mieszając i gotowe

***
     Można pominąć cebulę i usmażyć samą cukinię i jaja; albo odwrotnie, dodać więcej cebuli. Kto co lubi. :)
.

piątek, 7 sierpnia 2015

cukinia smażona w panierce

.

     Cukinii ciąg dalszy. :)
Nasz kuchenny standard to smażona cukinia w panierce jak schabowe. Przepis i prosty, i smaczny, a jeśli ktoś nie jada mięsa lub je ogranicza, to zamiast schabowego polecam kotleta "cukiniowego".
     Pamiętam, że mieliśmy takie fazy na cukinie, że zjadaliśmy je kilogramami, do obiadu smażyłam sterty kotlecików. Teraz staram się unikać nadmiaru smażeliny, ale od czasu do czasu taki rarytas musi trafić na nasz stół, bo lato byłoby nieważne. :)))


CUKINIA SMAŻONA
(jak schabowe)

1-2 cukinie (w zależności jakie duże cukinie i jakie duże apetyty)
1-2 jajka
ok. 3 łyżki mąki pszennej
ok. 3 łyżki bułki tartej
sól, pieprz do smaku (można doprawić dowolna ulubiona przyprawą - papryką, majerankiem, tymiankiem, mieszanką ziołową, itp.)
tłuszcz do smażenia (oliwa, olej, smalec, masło klarowane, wg uznania)

- cukinie umyć (jeśli mają duże pestki, wydrążyć), pokroić na plasterki o grubości około 0,5 - 1 cm, ja zazwyczaj kroję takie około centymetrowe
- rozkłócić jajka i doprawić solą i pieprzem
- cukinie obtaczać kolejno w jajku, mące, znowu w jajku i na koniec w bułce tartej
- smażyć na rozgrzanym oleju do zrumienienia

***
Do panierki można dodać starty na grubych oczkach ser lub łyżkę zmielonych płatków kukurydzianych. Dobrze smakuje też z dodatkiem natki pietruszki.
.

środa, 5 sierpnia 2015

cukinia duszona z marchewką

.

     Cukinia to jedno z moich ulubionych warzyw. Smażona, duszona, nadziewana, w zupie - w każdej formie. :)
A to prościutkie danie robi się szybko i wychodzi naprawdę pyszny dodatek do obiadu, albo warzywna przekąska. Kto lubi cukinie doceni, kto nie lubi, to może polubi?  ;)))


CUKINIA DUSZONA Z MARCHEWKĄ

2 cukinie
4 marchewki
2-3 ząbki czosnku
2-3 łyżki oliwy z oliwek (oleju, masła klarowanego itp.)
sól, pieprz do smaku

- marchewki obrać i pokroić w plasterki
- cukinie umyć (jeśli jest dużo pestek to wydrążyć), pokroić w pół lub ćwierć plasterki
- ma dużej patelni (u mnie wok) rozgrzać oliwę i wrzucić pokrojony czosnek, chwilę podsmażyć
- dodać marchewkę, przesmażyć 5-10 minut
- dodać cukinię i dusić kilka minut (można podlać kilkoma łyżkami wody)
- doprawić solą i pieprzem

***
Staram się pilnować, aby warzywa nie były zbyt miękkie. Najlepsze są lekko chrupiące.
.

poniedziałek, 4 maja 2015

sernik wiedeński

.

     Ale mi się chciało sernika... :)))
Takie ciasto jest dobre na niedzielne popołudnie, na poniedziałkowe przedpołudnie, na wieczór i na podjadanie w nocy (czego osobiście nie polecam), na podwieczorek ze znajomą i na święta wszelakie. Smaczne, puszyste i delikatne.
     Serniki to moje ulubione ciasta od zawsze, a ten jakoś niepokojąco szybko znika... :)


SERNIK WIEDEŃSKI
(przepis ze stronki Ewa-Gotuje)

1 kg twarogu
8 jajek
1/2 kostki masła
2 łyżki mąki pszennej
1 budyń waniliowy
1 1/2 szklanki cukru pudru
10 dag rodzynek
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki cukru waniliowego

- masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym
- dodajemy po 1 żółtku wciąż ucierając
- do twarogu dodajemy utarte masło i miksujemy
- dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i budyń, mieszamy
- rodzynki sparzamy wrzątkiem na sicie, dodajemy
- białka ubijamy na pianę, dodajemy do masy i delikatnie mieszamy łyżką
- ciasto przekładamy do formy wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą
- pieczemy 45 minut w 180 stopniach (ja piekłam około 55 minut)
- po upieczeniu uchylamy piekarnik i wyjmujemy po przestudzeniu

***
W oryginalnym przepisie są podane 2 łyżki budyniu, ja dodałam cały i też wyszło pysznie. Rodzynek za to dałam mniej, bo moje dzieci nie bardzo za nimi przepadają.
.

czwartek, 16 kwietnia 2015

kawa energetyczna

.

     Za oknem wiosna - wieje, pada, świeci słońce, znów wieje, pada... i rozprasza moje myśli. Marznę... To znaczy pewnie marzłabym, gdyby nie herbatki z macierzanki, majeranku i rozmarynu lub pyszna kawa z miodem. Sama nie wierzę, że piję kawę z miodem. I bardzo mi smakuje! W tej wersji, kawa pachnie nieziemsko i jest słodka. I rozgrzewa, dodając mi sił.
     (Jest to moja luźna interpretacja przepisu na energetyczną kawę wg Stefanii Korżawskiej.)


KAWA ENERGETYCZNA Z MIODEM
(zainspirowana przepisem Stefanii Korżawskiej)

2-3 łyżeczki kawy
kawałek świeżego imbiru (ok. 1 cm)
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki kurkumy (lub kardamonu)
1-2 łyżeczki miodu
1/2 l wody

- do wysokiego garnuszka wlać 1/2 l wody, wkroić obrany imbir i chwilę pogotować
- dodać kawę i przyprawy
- następnie miód
- gotować na małym ogniu około 2-3 minut
- odczekać chwilę, następnie przecedzić do kubeczka
- i wypić ze smakiem :)

***
     Nigdy nie piłam słodkiej kawy, mam do takiej z cukrem niesamowitą awersję. Natomiast ta miodowa ma na tyle egzotyczny smak, że polubiłam ją od pierwszego łyczka. :)
Daję maksymalnie 1 łyżeczkę miodu, nie więcej, bo wtedy wydaje mi się za słodka.
.

sobota, 4 kwietnia 2015

Wesołych Świąt! :)

.

Zdrowych, radosnych świąt Wielkiej Nocy, wytchnienia od codziennego pośpiechu i miłych spotkań przy wielkanocnym stole.

Zadowolonych Zajączków i pełnych koszyków! :)

Wesołych Świąt!

życzy
Aulik
.

piątek, 20 marca 2015

sałatka z buraków, marchewek, cebuli i jabłek

.

     Sałatki są nieodłączną częścią naszej diety. Pojawiają się do obiadu i na kolację, od święta i na co dzień. Lubię łączyć składniki, szukać nowych smaków. Przyznaję, że czasem sałatki są ledwie zjadliwe. :))) Ale generalnie sałatkę trudno zepsuć, więc eksperymentuję ile się da.
     Natomiast sprawdzone sałatki to pewniaki, tak jak na przykład ta. Pyszna.
Sałatka siostry Anastazji. (link)



SAŁATKA Z BURAKÓW, MARCHEWKI, CEBULI I JABŁEK

3-4 średniej wielkości buraki czerwone
2-3 marchewki
2 jabłka
1 cebula
1/2 pęczka szczypiorku
2-3 łyżki oliwy z oliwek
sok z 1 cytryny
sól
pieprz
cukier

- buraki ugotować do miękkości, ostudzić, obrać i pokroić w drobną kostkę
- marchewkę i jabłka obrać i zetrzeć na tarce o średnich oczkach
- cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę
- szczypiorek  drobno posiekać (ja nie dodałam)
- wszystkie składniki zamieszać razem, dodać przyprawy do smaku oraz sok wyciśnięty ze sparzonej cytryny i oliwę z oliwek

***
     Mój syn zdecydowanie na wszelkie sałatki i inne potrawy z burakami mówi - "błe..." - pojęcia nie mam jak można nie lubić buraków!!! Czy to w ogóle jest mój syn?! :))) 
Nadzieja w "czasie", może z czasem polubi...

***
     Buraczki (w jakiejkolwiek postaci) pasują zawsze do mielonego, czyż nie?...;)
.

czwartek, 12 marca 2015

surówka z selera naciowego i pomidorów

.

     Lubię smak selera naciowego, nie potrafię go opisać, ale ma w sobie jakiś charakterek, który bardzo mi smakuje. Można go chrupać jak marchewkę, ale akurat za samym selerem nie przepadam, wolę go łączyć z innymi warzywami lub dipami. Zbliża się wiosna i nabieram chęci na lżejsze jedzenie, bogatsze w warzywa. No i oczywiście, bardziej kolorowe! :)


SURÓWKA Z SELERA NACIOWEGO I POMIDORÓW

3-4 łodygi selera naciowego
3 nieduże pomidory
1 cebula
½ puszki kukurydzy
2 łyżki majonezu (lub śmietany lub jogurtu)
1 jabłko
sól, pieprz

- seler i pomidory umyć (pomidory można obrać ze skórki)
- cebulę obrać
- kukurydzę przepłukać na sitku i odsączyć z wody
- jabłko umyć, obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o grubych oczkach, można skropić sokiem z cytryny, wtedy nie ściemnieje
- seler, pomidory i cebulę pokroić w kostkę mniej więcej podobnej wielkości
- składniki wsypać do miski, dodać majonez, doprawić pieprzem i ewentualnie solą
- schłodzić w lodówce

***
Taka surówka świetnie pasuje jako dodatek do obiadu, ale również do grilla lub jako bardzo lekka kolacja.
Pyszna też na drugi dzień. :)
.

wtorek, 13 stycznia 2015

herbatka mistrzowska Stefanii Korżawskiej

.

   
     Zanim napiszę o dobroczynnych właściwościach tej herbatki po pierwsze chciałam głośno napisać, że uwielbiam ją za nietypowy smak i zapach. :)

     Herbatka mistrzowska pani Stefanii Korżawskiej, to przede wszystkim napój rozgrzewający. "Zapewnia ciepło całemu organizmowi", jak opowiada o niej autorka w programie "Drogowskazy Zdrowia" (odc. 3 sezonu I). Na ten program trafiłam jakiś czas temu zupełnie przypadkowo, szukając czegoś o ziołach. Stefania Korżawska opowiada o właściwościach leczniczych i zaletach ziół, także o diecie budującej zdrowie. Oczywiście zioła i dieta nie zastąpią w razie kłopotów wizyty u lekarza, ale mogą wspomóc na co dzień nasze organizmy. A poza wszystkim, bardzo mi się spodobał sposób w jaki opowiada o roślinach - jak o przyjaciołach lub dobrych znajomych. :)
     Stefania Korżawska poleca herbatkę mistrzowską, i dla ludzi zdrowych, i dla chorych. Szczególnie w przypadkach zaburzenia krążenia, alergii, reumatyzmu, chorych zatok.
Herbatka wzmacnia również system odpornościowy.
Mogą ja pić zarówno dorośli jak i dzieci przez dłuższy czas.



HERBATKA MISTRZOWSKA
wg Stefanii Korżawskiej

majeranek
anyżek
kminek
dziewanna
głóg

- w równych proporcjach, np. po 1 łyżce ziół
- zioła wsypuję do miseczki, mieszam
- 2 łyżki mieszanki zalewam wrzątkiem i zaparzam w dzbanku, pod przykryciem, około 15 minut
- po wypiciu całego dzbanka, zioła zalewam wrzątkiem ponownie
- popijam herbatkę przez cały dzień :)
- mieszankę przechowują w szczelnie zamkniętym słoiku



***
     Gdy pierwszy raz zaparzyłam tą herbatkę byłam zaskoczona nieprzeciętnym smakiem, zauroczył mnie od pierwszego łyczka!
     Proporcje ziół nie zostały podane w programie "Drogowskazy Zdrowia", w którym jest omawiana ta herbatka. Na podobny przepis trafiłam w jednej z książek Stefanii Korżawskiej.
     Zioła kupuję w sklepach zielarskich lub aptekach (czasem jeśli nie ma ich na półce, możne poprosić o ich zamówienie, w mojej osiedlowej aptece nie ma z tym żadnych problemów). Głóg w tym roku zebrałam z okolicznych pól i sama ususzyłam. :)

.

sobota, 3 stycznia 2015

pieczone ziemniaki (bardzo chrupiące)

.

     Chrupiące i gorące ziemniaki prosto z piekarnika, i ten zapach... Przyprawiłam je ziołami prowansalskimi i wyszło naprawdę bardzo aromatycznie.
To znakomity dodatek - na przykład - do pieczeni. Pyszny i sycący, a przy tym bardzo prosty w wykonaniu, i to lubię. :)


PIECZONE ZIEMNIAKI
(wg przepisu z bloga Agatek)

6 średnich ziemniaków
6 łyżek oliwy
3 łyżki bułki tartej
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka ostrej papryki
1 łyżeczka mieszanki ziół
½ łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
1 łyżeczka soli

- nagrzać piekarnik do temperatury 180 stopni
- do miseczki wlać oliwę
- ziemniaki umyć, pokroić w ósemki (lub kostkę)
- ziemniaki wsypać do miski z oliwą i dokładnie wymieszać ("naoliwić")
- bułkę tartą wymieszać z przyprawami i ziołami, wsypać do ziemniaków i dokładnie je obtoczyć
- wyłożyć na blaszkę i zapiekać 45 minut (po około 20 minutach odwrócić)
- jeśli to konieczne lekko podlać dodatkowo oliwą w trakcie pieczenia


***
Agatek podaje składniki na 3 porcje. Na naszą 4 osobową rodzinę biorę:
8 ziemniaków
8 łyżek oliwy
6 łyżek bułki tartej
2 łyżeczki słodkiej papryki
½ łyżeczki ostrej papryki
2 łyżeczki ziół prowansalskich
½ łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
2 łyżeczka soli
.
Related Posts with Thumbnails