środa, 10 maja 2017

kruche ciasto z marmoladą (dżemem)

.

     To ciasto bardzo podobne do pleśniaka, bardzo słodkie i znikające w tempie błyskawicznym, przynajmniej u nas. :) Jak mamy ochotę na naprawdę coś kalorycznego i rozpustnego, to robię kruche ciasto z marmoladą lub owocami. Z bardzo słodką pianą z białek, na której często pojawiają się kropelki rosy, za którymi przepadam.
     Za oknem mam piękny majowy śnieg i całe 5 stopni na termometrze. To ciasto idealnie wpasowuje się w ten wiosenny klimat. :)))


CIASTO KRUCHE Z MARMOLADĄ

Ciasto:
5 żółtek
1 masło
3 szkl. mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 łyżki cukru (najlepiej waniliowego domowego)
szczypta soli

Dodatki:
5 łyżek kakao + 2 łyżki masła (opcjonalnie)
słoik marmolady lub dżemu (ok. 500g)
białko + ½ szkl. cukru

- zagnieść ciasto i podzielić na dwie równe części,
- połową ciasta wyłożyć spód blaszki posmarowanej masłem (u mnie tortownica o średnicy 27 cm),
- do drugiej części ciasta dodać kakao i zagnieść (jeśli ciasto będzie zbyt suche można dodać ok 2 łyżek masła),
- ubić białka; pod koniec ubijania dodać stopniowo cukier wciąż ubijając,
- na warstwę ciasta wyłożyć marmoladę, następnie pokruszone ciemne ciasto, a na wierzch pianę z białek,
- włożyć ciasto do piekarnika nagrzanego do 200°C na 20 minut, a następnie na kolejne 15 minut na 175°C.

***
     Zamiast marmolady (dżemu) można dodać owoce wszelakie: wiśnie drylowane, maliny, śliwki, rabarbar itd. Ciasta można zrobić więcej i przechowywać przez kilka dni w lodówce, świetnie nadaje się też na kruche ciasteczka. :)

***
     Ulubiony widok - złota rosa. :)

.

niedziela, 30 kwietnia 2017

surówka z czerwonej kapusty, cebuli i marchewki

.

     Czerwona kapusta jest często, przynajmniej mam takie wrażenie, niedoceniana w kuchni. Może przez jej tendencję do zmiany koloru, twardość, a może przez dość wyrazisty smak, nie wiem.
     My bardzo ją lubimy i co jakiś czas gości na naszym stole, bo jest pyszna i zawsze dodaje koloru na talerzu. :)


SURÓWKA Z CZERWONEJ KAPUSTY, CEBULI I MARCHEWKI

½ główki czerwonej kapusty (ok. 40-50 dag)
1 cytryna (sok)
1 cebula
1 jabłko
1 marchewka
3 łyżki oliwy lub oleju
sól, pieprz


- kapustę drobno szatkuję,
- zagotowuję wodę (ok. 1-2 l) w garnku  i wrzucam kapustę, gotuję ok. 4 minuty,
- odlewam wodę i dokładnie odsączam kapustę na durszlaku, przekładam do miski,
- jabłko i marchewkę tarkuję na dużych oczkach, dodaję do kapusty,
- całość polewam sokiem z cytryny i mieszam,
- dodaję drobno posiekaną cebulę,
- doprawiam solą, pieprzem, ew. szczyptą cukru,
- na koniec dodaję olej i dokładnie wszystko mieszam,
- wkładam na co najmniej ½ godziny do lodówki.


***
     Mycie, szatkowanie i wszelkie czynności z czerwoną kapustą robię w rękawiczkach. :)
     Zdarzyło mi się, że nie miałam jabłka lub marchewki - ale bez tych składników też ta surówka jest smaczna. :)
.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

biała kiełbasa pieczona i Wesołych Świąt :)

.


     Biała kiełbasa na Wielkanoc to klasyka. My lubimy taką najprostszą gotowaną, ale też i pieczoną, i smażoną... Po prostu kiełbasa biała bardzo pasuje na niedzielne świąteczne śniadanie. :)
     Przepis jest bardzo prosty, ale efekt smakowity. A zapach pieczenia od rana od razu nastraja mnie uroczyście i odświętnie.


BIAŁA KIEŁBASA PIECZONA Z CEBULĄ

½ kg białej kiełbasy surowej
3-4 cebule
2 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy z oliwek (lub inny tłuszcz)
½ łyżeczki majeranku (opcjonalnie)
sól, pieprz

- cebulę pokroić w piórka, czosnek drobno pokroić - dodać do cebuli, 
- białą kiełbasę umyć,
- na dnie żaroodpornego (lub ceramicznego naczynia do pieczenia) wlać oliwę i wyłożyć równomiernie cebulę z czosnkiem, lekko posolić, popieprzyć i oprószyć majerankiem (opcjonalnie),
- na cebuli ułożyć kiełbasę i ponakłuwać ją w kilku miejscach widelcem,
- zapiekać około 1 godziny w piekarniku w 175 stopniach C (do zrumienienia).

***
     Można do tego dania użyć białej kiełbasy parzonej, jak i wcześniej zeszklonej cebuli, wtedy czas pieczenia będzie krótszy. 

***



Smacznych :)))
Dobrych i radosnych Świąt w gronie bliskich

życzy
Aulik :)
.

piątek, 7 kwietnia 2017

zupa z kapusty, ziemniaków i białej kiełbasy

.

     Wiosna, jak to wiosna, raz rozpieszcza ciepełkiem (jak w ubiegły weekend), a raz mżawką i przymrozkiem. :)
     Dziś jest naprawdę chłodno i nieprzyjemnie, zatem czas na rozgrzewającą i sycącą zupę z bardzo prostymi składnikami, które po połączeniu są naprawdę smaczne. Przepis pewnie niektórym jest znany z dzieciństwa. Znajoma opowiadała, że do takiej zupy jej mama robiła porządne zabielenie z mąki i śmietany, czyli na bogato. :))) Ale taka prosta wersja też jest pyszna.



ZUPA Z KAPUSTY, ZIEMNIAKÓW I BIAŁEJ KAPUSTY

1 mała główka kapusty białej (lub ½ główki dużej)
5-6 lasek białej kiełbasy
5-6 średnich ziemniaków
1 marchewka
ok. 2 l gorącej wody lub bulionu
1-2 liście laurowe
½ łyżeczki majeranku
½ łyżeczki cząbru
sól, pieprz (do smaku)

- w sporym garnku zagotować wodę lub bulion,
- do gorącej wody dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, dodać liść laurowy i posolić, gotować około 8-10 minut (ziemniaki powinny być półtwarde),
- dodać pokrojoną drobno kapustę, marchewkę i białą kiełbasę,
- doprawić pieprzem, majerankiem i cząbrem,
- gotować do miękkości warzyw.

***
     Ja użyłam parzonej białej kiełbasy i najpierw obrałam ją ze "skórki", dopiero po takim zabiegu pokroiłam w kostkę i dodałam do zupy. Jeśli mam surową kiełbasę, to najpierw ją sparzam w osobnym garnku, a potem kroję i dodaję do zupy.
     Zupę można zagęścić mąką ze śmietaną lub zasmażką.

***
     Jak to bywa z takimi zupami - najsmaczniejsza jest gdy się trochę przegryzie, czyli na drugi dzień. :)
.

piątek, 10 marca 2017

babeczki czekoladowo-malinowe

.

     Babeczki, muffinki, ciastka - małe słodkie cuda, które od kilku lat podbiły nasze serca. Przepisów jest mnóstwo, ale od czasu do czasu pojawia się jakiś wyjątkowo dobry. Tak jak ten, na babeczki czekoladowo-malinowe. Bardzo trafiły w moje upodobania, są słodkie i jednocześnie kwaskowe, wilgotne i z kawałkami chrupiącej czekolady... Po prostu pyszne. :)
 


BABECZKI CZEKOLADOWO-MALINOWE
(przepis z Moje Menu)

1 i 3/4 szklanki mąki
3 łyżki kakao
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody
pół tabliczki czekolady mlecznej
pół  tabliczki czekolady gorzkiej
3/4 kostki masła
2 jajka
2 łyżki cukru waniliowego
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mleka
garść malin - po 4 na babeczkę (świeżych lub mrożonych)


- zmiksować mleko, cukier, cukier waniliowy i jajka,
- dodać mąkę, proszek do pieczenia, sodę, kakao,
- rozpuścić masło i odstawić do przestudzenia,
- czekolady posiekać na drobniejsze kawałki,
- formę na muffinki wyłożyć papilotkami,
- piekarnik nagrzać do 180 stopni,
- do ciasta dodać rozpuszczone masło i czekoladę  - wymieszać,
- napełnić formę na babeczki do 2/3 wysokości,
- do każdej foremki dodać 4 maliny,
- piec około 25 minut. :)



***
     Babeczki robił mój syn na Dzień Kobiet, może dlatego mi tak smakowały? Zniknęły błyskawicznie... ;)


.

poniedziałek, 6 marca 2017

kiełki

.

     Na przednówku, przedwiośniu, czy jak to zwał, bardzo chce się jeść coś zielonego, młodego i świeżego. Nowalijki nie do końca mnie przekonują, są nafaszerowane chemią, a o tych z ogródków (z inspektu) póki co, można pomarzyć.
     Padło na kiełki, oczywiście można je jeść przez cały rok, ale teraz smakują naprawdę dobrze. :)
     Poza tym, w końcu się przemogłam i zaczęłam je sama uprawiać. I nie wiem, dlaczego nie robiłam tego wcześniej, to naprawdę banalnie proste. O kiełkowych zaletach i szczegółowych opisach ich właściwości można poczytać w internecie (np. tu, tu, tu), więc nie będę się rozpisywać. :)

   

Jak wyhodować kiełki:

Co?
- nasiona na kiełki można dostać praktycznie w każdym dyskoncie, markecie itp. lub kupić w sklepie internetowym (ja nasiona kupiłam w Biedronce i Stokrotce), ale najlepiej kupić nasiona z upraw organicznych,
- o jednym tylko trzeba pamiętać, żeby nie kupować zwykłych nasion do siewu gruntowego, bo te często są z dodatkiem chemii (są zaprawiane fungicydami i innymi chemicznymi środkami ochrony roślin, mogą zawierać pestycydy, nawozy i środki konserwujące oraz grzybobójcze), zresztą nie kupujemy też na kiełki roślin psiankowatych (pomidorów, papryki), bo są dla ludzi szkodliwe,
- najlepiej kupić nasiona specjalnie przeznaczone do kiełkowania :)

W czym?
- na rynku są różne kiełkownice (specjalne słoiki z siatką, kiełkownice piętrowe, lniane woreczki itp.)
- ja idąc najprostszą drogą użyłam zwykłe słoiki, gazę i gumki recepturki :)

Krok po kroku:
- słoik wyparzyłam,
- wsypałam nasiona,
- zalałam letnią wodą i odstawiłam na kilka godzin (na noc),
- rano wylałam wodę i przepłukałam porządnie nasiona (nie zdejmując gazy), wylałam nadmiar wody, odsączyłam i ułożyłam słoik pod kątem, do góry dnem, o tak:


- przepłukuję nasiona 2 razy dziennie - rano i wieczorem,
- po 2-4 dniach pojawiły się kiełki,
- wykiełkowane roślinki można obsuszyć i kilka dni trzymać w lodówce (mnie się maksymalnie udało trzymać dwa dni, bo je szybko zjadamy),
- dodaję je do kanapek, sosów, kasz, makaronu, zapiekanek (na zdjęciu), zup, placków, itp.... :)



***
     Nie jestem znawczynią od kiełków, ale tym bardziej polecam, bo nawet dla kogoś, kto tego nigdy samodzielnie nie robił jest to naprawdę proste i niedrogie. A świeże kiełki są świetnym dodatkiem do wszystkiego. Moja Córka lubi je jeść tak po prostu, jako przegryzkę. :)))

***
     Co do rodzaju nasion jeszcze sama nie wiem, które mi najbardziej smakują - bardzo lubię rzodkiewkę (bo jest pikantna i pachnie wiosną), kozieradkę, soczewicę... 
Dlatego polecam wszystkie. :)
.

wtorek, 21 lutego 2017

sos z mielonego mięsa z pieczarkami i kukurydzą

.

     Mam niesamowitą fazę na mielone mięso, mogłabym je jeść na okrągło. Wiem, to strasznie monotematyczne i zapewne niezdrowe, ale trudno. To trochę jak "tydzień parówkowy" na studiach - dopada cię i już. ;)))
     Być może sos nie wygląda zbyt atrakcyjnie, ale moja Córka go uwielbia i choćby dlatego jest bardzo wysoko w moich rankingach obiadowych. Można podawać go z ziemniakami, kaszami, makaronami, ryżem lub z pieczywem - kto co lubi. U mnie tym razem z kaszą i surówką z kapusty. :)


SOS Z MIELONEGO MIĘSA
(z pieczarkami i kukurydzą)

600-800 g mielonego mięsa (wieprzowego, wieprzowo-wołowego lub drobiowego)
2-3 cebule
500 g pieczarek
1 puszka kukurydzy
1 marchewka
2 ząbki czosnku
tłuszcz do smażenia
2 liście laurowe
3-5 kulek ziela angielskiego
sól, pieprz
ulubione przyprawy - np. czubryca, kurkuma, cząber, gałka muszkatołowa, oregano, tymianek, pieprz ziołowy, itp. lub gotowe mieszanki ziołowe, warto poeksperymentować
*u mnie: 1/2 łyżeczki mieszanki do gulaszu z Lidla, 1/2 łyżeczki kurkumy, szczypta gałki muszkatołowej, 1/2 łyżeczki oregano, 1/2 łyżeczki tymianku, 1/2 łyżeczki słodkiej papryki, czyli czysta improwizacja :D


- cebule drobno siekam i podsmażam na tłuszczu, dodaję mielone mięso, doprawiam ulubionymi przyprawami i solą, dodaję posiekany czosnek,
- smażę 10-15 minut na średnio dużym ogniu, często mieszając, aż mięso zmieni kolor,
- pieczarki myję i kroję w kostkę,
- na osobnej patelni smażę pieczarki na chrupko, pod koniec smażenia lekko solę i pieprzę,
- do dość dużego garnka wlewam gorącą wodę (1-1,5 l) dodaję liście laurowe, ziele angielskie i starkowaną na grubych oczkach marchewkę,
- do garnka z wodą i marchewką dodaję smażone mięso z cebulą i usmażone pieczarki, dodaję przepłukaną kukurydzę i całość duszę około 10-15 minut, doprawiam jeśli jest taka potrzeba solą i pieprzem, gotowe :)

***
     Zawsze trudno mi podać dokładnie przyprawy, których używam. Często zmieniam proporcje i rodzaj ziół dodawanych do potraw, dzięki temu, potrawy często zyskują nowy "look" nawet, gdy baza jest taka sama od lat. :D To taki trik podpatrzony u kucharzy, których niezwykle cenię. :)
.
Related Posts with Thumbnails