poniedziałek, 21 grudnia 2015

pierniczki świąteczne i Wesołych Świąt! :)

.

     To chyba jedne z pyszniejszych pierniczków jakie ostatnio jadłam.
I naprawdę nie wiem ile z nich przetrwa do Świąt... :)))
     W zasadzie to ostatni dzwonek na te ciasteczka, bo powinny poleżeć w lodówce 2-3 doby, ale jak się ktoś spręży, to do świąt będą jak znalazł. Ja piekę ciasta dzień przed Wigilią lub w samą Wigilię, więc mając gotowe ciasto, można dorzucić blaszkę lub dwie pierniczków...


PIERNICZKI ŚWIĄTECZNE
przepis Pawła Małeckiego z książki "Cukiernia Lidla"


250 g miodu (3/4 szkl.)
250 g cukru trzcinowego (1 szkl.)
100 g masła (1/2 kostki)
600 g mąki pszennej, typ 405 (ok. 3 szkl.)
10 g przyprawy do piernika (najlepiej domowej :) (1 łyżka)
2 jajka
5 g sody (1 łyżeczka)
10 g kakao (4 łyżeczki)

- miód z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w kuchence mikrofalowej
- mąkę, kakao, przyprawę, sodę oraz cukier trzcinowy mieszamy
- następnie dodajemy jajka oraz rozpuszczony miód z masłem
- wszystkie składniki dokładnie zagniatamy, aż ciasto uzyska jednolitą masę
- ciasto owijamy folią i odstawiamy do lodówki na 2-3 doby
- schłodzone ciastoro zwałkujemy na grubość ok. 3 mm, wycinamy różne kształty
- pieczemy około 8 minut w temperaturze 180 stopni (termoobieg lub 190-200 stopni (bez termoobiegu).
- po wystudzeniu możemy ozdobić je polewą lub lukrem i posypką cukrową :)

***
     Lukier na pierniczkach jest najprostszy z możliwych - cukier puder porządnie roztarty z odrobiną wody. Tym razem jednak do lukru dodaliśmy zwykły cukier kryształ (bez rozcierania), żeby było widać kryształki i czuć chrupanie przy każdym kęsie. Eksperyment uważam za udany. Lukier wygląda jak oblodzony śnieg. :)


***

Wszystkim i każdemu z osobna
chciałam złożyć najlepsze i najsmaczniejsze życzenia na te Święta:

Smacznych i pogodnych Świąt w rodzinnym gronie,
przy pysznie zastawionym stole

życzy
Aulik
.

sobota, 19 grudnia 2015

ciasteczka cynamonowe

.

     Żeby tylko zdążyć przed świętami z pieczeniem ciasteczek! :)))

     Bo jak tu podjadać bez drobnych smakołyczków? A w święta można, a nawet trzeba podjadać! Zatem produkcja słodkości poszła w ruch. Żeby jednak nie było, że tylko miód i orzeszki, to proponuję te ciasteczka cynamonowe, niemalże dietetyczne. ;) Moim dzieciom nie bardzo smakują, bo nie są zbyt słodkie, ale za to jak pachną cynamonem...
Wypróbowałam już kilka przepisów Pawła Małeckiego z książki "Cukiernia Lidla. Przepisy mistrza Pawła Małeckiego" i muszę przyznać, że smakowite zdjęcia oddają smak pysznych słodkości...


CIASTECZKA CYNAMONOWE
przepis Pawła Małeckiego

150 g mąki pszennej tortowej
100 g mączki ze zmielonych orzechów laskowych lub migdałów
100 g miękkiego masła
1 laska wanilii
60 g cukru pudru
1 jajko
2 łyżeczki startego cynamonu
(do dekoracji, opcjonalnie - orzechy, migdały, cukier trzcinowy)


- mąkę wymieszać z mączką orzechową, dodać masło, nasionka wanilii, cukier puder, jajko oraz cynamon,
- składniki delikatnie wymieszać palcami lub nożem,
- gotowe ciasto zawinąć w folię i wstawić najmniej na 1 godzinę do lodówki,
- schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 4-5 mm,
- wyciąć ciasteczka,
- ciasteczka można udekorować orzechami, migdałami lub cukrem trzcinowym,
- ciasteczka układamy na blaszce na papierze do pieczenia i pieczemy w 175 stopniach (termoobieg) lub 185-195 stopni (bez termoobiegu) około 12-15 minut, na złoty kolor.

***
     Nasionka z laski wanilii wyjmuję zazwyczaj małą łyżeczką, a właściwie rączką od łyżeczki - najpierw przekrawam wanilię wzdłuż, potem wygarniam nasionka:


czwartek, 17 grudnia 2015

pierniczki całuski

.

     Sezon na pieczenie pierników już dawno się rozpoczął. Ale te ciasteczka można zrobić właśnie teraz, nie potrzebują długiego leżenia i są łatwe w wykonaniu.
Przepis pochodzi z książki "Kuchnia Polska", do której bardzo chętnie sięgam, bo jest tam mnóstwo sprawdzonych, dobrych przepisów.
Pierniczki są naprawdę smaczne, a zapach w domu jest cudny!



PIERNICZKI CAŁUSKI
(przepis z "Kuchni Polskiej. Przepisy dawne i nowe" z 1997 r.)

1 1/2 szkl. mąki
1/2 szkl. miodu
3 łyżli wody
1 łyżka przyprawy do piernika (najlepiej domowej)
2 dag masła (ok. 1 łyżki)
1/4 szkl. cukru
skórka otarta z 1 cytryny (opcjonalnie)
1 jajko
1 łyżeczka sody oczyszczonej

- miód zrumienić z przyprawą, dodać łyżkę wody
- tłuszcz wymieszać z przesianą mąką, cukrem, skórką otartą z cytryny i sodą rozpuszczoną w 2 łyżkach wody
- dodać miód, jajko i zagnieść ciasto
- ciasto owinąć folią i włożyć co najmniej na 1 godzinę do lodówki
- ciasto rozwałkować na stolnicy podsypanej mąką na placek półcentymetrowej grubości
- wykrawać nieduże ciasteczka (np. kieliszkiem)
- piec w piekarniku nagrzanym do 240 stopni C bardzo krótko (u mnie 4-6 minut)
- całuski niedługo po upieczeniu robią się twarde
- miękną po kilku dniach
- przechowuje się je w zamkniętych pojemnikach nawet przez dłuższy czas :)

***
     Ja nie przepadam za skórką cytrynową w pierniczkach, więc jej nie dodaję. :)
.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

przyprawa piernikowa (domowa)

.

     W tym roku postanowiłam zrobić własną przyprawę piernikową, taką domową. Sklepowe mieszanki przeważnie zawierają mąkę i kakao jako wypełniacze (i żeby tylko to!), więc stwierdziłam, że czas spróbować coś zamieszać samodzielnie.
     W internecie można znaleźć różne przepisy na mieszanki, a i tak najlepiej poeksperymentować dobierając takie składniki jakie najbardziej lubimy. Ja wybrałam bogatą recepturę z bloga Am mniam i jestem zachwycona! Oczywiście trochę pozmieniałam proporcje, ale generalnie starałam się trzymać przepisu. Jest aromatyczna, z wyraźną nutką cynamonu i gałki muszkatołowej. Pyszna.



PRZYPRAWA PIERNIKOWA
(przepis Magdy Gembackiej z bloga Am mniam)

50 g kory cynamonu,
15 g suszonego imbiru,
15 g kardamonu wyłuszczonego z łupin,
15 g goździków,
10 g gałki muszkatołowej,
5 g kolendry,
5 g ziela angielskiego,
5 g anyżku (w całości),
5 g mielonej wanilii,
1-2 g czarnego pieprzu lub kolorowego.


- korę cynamonu połamać na mniejsze części (można pomóc sobie młotkiem albo tłuczkiem),
- następnie włożyć ją z innymi przyprawami do młynka do kawy,
- zmielić na piasek,
- przełożyć do szklanego słoiczka, szczelnie zakręcić.

***
Ja pominęłam młynek do kawy, część przypraw już miałam zmielonych, a resztę utłukłam w moździerzu.
Odkąd zrobiłam domową przyprawę do pierniczków zadaję sobie tylko jedno pytanie...czemu nie zrobiłam tego wcześniej?! :)))

.

niedziela, 25 października 2015

ciasto z gruszkami i orzechami włoskimi

.

     Pachnie gruszkami, orzechami włoskimi i kakao; jest wilgotne i puszyste jednocześnie i ...zupełnie nie smakuje mojemu nastoletniemu synowi... Jak można nie lubić połączenia gruszek i orzechów włoskich? No jak!? Czy to na pewno  mój syn? :)))
     Na szczęście, cała reszta rodziny zajada i prosi o dokładkę. A ciasto robi się błyskawicznie i równie błyskawicznie znika.


CIASTO Z GRUSZKAMI I ORZECHAMI WŁOSKIMI
(znalezione w Kuchni Breni)

5 jajek,
¾  szklanki cukru,
1 cukier wanilinowy (u mnie 2 łyżki cukru waniliowego) ,
1/2 szklanki śmietany 12 %,
1/2 szklanki oleju rzepakowego,
2 szklanki mąki,
¾ szklanki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
6 gruszek – najlepiej twardych
1 szklanka orzechów włoskich

- piekarnik nagrzewamy do  185 stopni
- gruszki myjemy, obieramy i kroimy na mniejsze kawałki
- do miski wbijamy jajka, mieszamy energicznie widelcem
- następnie dodajemy cukier, cukier waniliowy, śmietanę, olej, mąkę, kakao  i proszek do pieczenia mieszając wszystkie składniki widelcem, aż do połączenia i powstania jednolitej masy
- blachę (20×40 cm lub dwie duże keksówki) wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy do niej ciasto
- na wierzch układamy bogato gruszki
- orzechy przekładamy do moździerza i rozdrabniamy na kruszonkę (ja nie rozdrobniłam orzechów), posypujemy nimi ciasto i pieczemy  w nagrzanym piekarniku przez około 50 min

***
     W oryginalnym przepisie (z bloga Kuchnia Breni) do ciasta była dodana gorzka czekolada. Ostatnio nie przepadam za czekoladą, wiem, brzmi to strasznie, ale tak jakoś mam. Zatem u mnie jej nie ma.
Uwielbiam to ciasto za to mieszanie widelcem - genialnie proste!

.

poniedziałek, 19 października 2015

ciasto dyniowe z orzechami włoskimi i rodzynkami

.

     Lubię ciasta dyniowe za ich zapach, kolor i świeży smak.
Jesień to znakomity czas na zrobienie ciasta z dynią, jest dostępna w sklepach i jest z czego wybierać (szczególnie przed Halloween). Ciasto jest wilgotne i ma piękny pomarańczowożółty kolor, a do tego pachnie orzechami i rodzynkami.
     W tym roku jeszcze nie mroziłam dyni, ale na pewno przygotuję kilka porcji zmiksowanego miąższu na zimę. żeby mieć pod ręką jak znowu będę miała ochotę na dyniowy placek. :)
     Przepis znalazłam na blogu Niebo na talerzu i szczerze polecam, bo jest łatwe w przygotowaniu i po prostu pyszne.


CIASTO DYNIOWE
z orzechami włoskimi i rodzynkami

2 szklanki startego na tarce lub malakserem miąższu z dyni (tylko tej jędrnej części bez pestek)
2,5 szklanki mąki
4 jajka
1/2 szklanki roztopionego, ostudzonego masła lub oleju
2/3 szklanki cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu (można pominąć)
3 łyżki posiekanych orzechów włoskich (lub laskowych)
3 łyżki rodzynek
ew. cukier puder do posypania ciasta
ew. lukier - u mnie lukier :)))

(składniki - na długą keksówkę ok. 12x40 cm lub prostokątną blaszkę ok. 23x30 cm lub okrągłą o średnicy ok. 30 cm - najlepiej, by wszystkie składniki miały pokojową temperaturę)

Lukier:
- 40 g masła
- 1 szkl. cukru pudru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2-4 łyżki gorącej wody (lub więcej , jeśli potrzeba)
Masło rozpuścić z cukrem pudrem w garnuszku, dodać wanilię, wodę i wymieszać, nie gotować. Polać wystudzone ciasto.

Ciasto:
- piekarnik ustawić na 170 st. C
- w pierwszej misce ubić jajka z cukrem na pienistą masę; pod koniec ubijania, cienką strużką wlać roztopione masło lub olej, dodać startą dynię, jeśli dynia ma dużo soku, można ją lekko odcisnąć
- w osobnej misce zmieszać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, bakalie
- mokre składniki dodać do suchych i wymieszać łyżką, niezbyt porządnie (to ważne, porządnie wymieszane lubi zakalec)
- blaszkę wysmarować masłem i wysypać tartą bułką lub wyłożyć papierem do pieczenia
- piec ciasto ok. 45-55 minut, kiedy patyczek od szaszłyków wsadzony w ciasto, po wyjęciu jest suchy, placek jest gotowy
- ostudzić w lekko uchylonym piekarniku, wyjąć z formy i posypać cukrem-pudrem.

***
     Nie mogłam się oprzeć wstawieniu kilku zdjęć z sesji zdjęciowej. Klusek postanowił bardzo mi pomóc, najbardziej przypadły mu do gustu/smaku badylki lawendy. :)))



.

poniedziałek, 12 października 2015

herbatka ziemiańska wg Stefanii Korżawskiej

.

     Dzisiejszy ziąb z rana sprawił, że z mojego nosa polał się wodospad... Zmarzłam i już.
Uwielbiam jesień, ale czasem energia spada mi poniżej normy i naprawdę dopada chandra z lekką nostalgią za latem w tle... Mam jednak na to świetne antidotum - herbatki ziołowe. :)

     Dziś od rana popijam herbatkę ziemiańską wg nieco zmodyfikowanego przepisu Stefanii Korżawskiej. Od razu nabrałam energii i chęci do życia!
     Herbatka oczyszcza naczynia krwionośne i poprawia krążenie. Leczy stany zapalne jelit, ale przede wszystkim dodaje animuszu. Jest dobra zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Rozgrzewa i rozbudza krew.


HERBATKA ZIEMIAŃSKA 
(wg Stefanii Korżawskiej)

- liście poziomki
- liście porzeczki czarnej
- liście jeżyny
- kwiat głogu (u mnie suszone owoce głogu)
- owoce jarzębiny

- zioła zmieszać w równych proporcjach (u mnie po 2 łyżki suszu)
- 4-5 łyżek mieszanki zaparzać kilka minut pod przykryciem, np. w dzbanku (można zalać ponownie i popijać przez cały dzień)

***
         Najczęściej zalewam czubatą łyżeczkę mieszanki ziołowej w dużym (około 350 ml) kubku i zaparzam pod przykryciem 10-15 minut. Ta herbatka pachnie latem i rozgrzanymi w słońcu liśćmi, i trochę działką moich rodziców...pycha...

***
      Nie wiem czy te wszystkie zioła można dostać w sklepach zielarskich lub aptekach, ja swoje pozbierałam i ususzyłam latem, taka sprytna byłam w tym roku. :)))
.
Related Posts with Thumbnails