.
Ale mi się chciało sernika... :)))
Takie ciasto jest dobre na niedzielne popołudnie, na poniedziałkowe przedpołudnie, na wieczór i na podjadanie w nocy (czego osobiście nie polecam), na podwieczorek ze znajomą i na święta wszelakie. Smaczne, puszyste i delikatne.
Serniki to moje ulubione ciasta od zawsze, a ten jakoś niepokojąco szybko znika... :)
SERNIK WIEDEŃSKI
(przepis ze stronki Ewa-Gotuje)
1 kg twarogu
8 jajek
1/2 kostki masła
2 łyżki mąki pszennej
1 budyń waniliowy
1 1/2 szklanki cukru pudru
10 dag rodzynek
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki cukru waniliowego
- masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym
- dodajemy po 1 żółtku wciąż ucierając
- do twarogu dodajemy utarte masło i miksujemy
- dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i budyń, mieszamy
- rodzynki sparzamy wrzątkiem na sicie, dodajemy
- białka ubijamy na pianę, dodajemy do masy i delikatnie mieszamy łyżką
- ciasto przekładamy do formy wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą
- pieczemy 45 minut w 180 stopniach (ja piekłam około 55 minut)
- po upieczeniu uchylamy piekarnik i wyjmujemy po przestudzeniu
***
W oryginalnym przepisie są podane 2 łyżki budyniu, ja dodałam cały i też wyszło pysznie. Rodzynek za to dałam mniej, bo moje dzieci nie bardzo za nimi przepadają.
.
poniedziałek, 4 maja 2015
czwartek, 16 kwietnia 2015
kawa energetyczna
.
Za oknem wiosna - wieje, pada, świeci słońce, znów wieje, pada... i rozprasza moje myśli. Marznę... To znaczy pewnie marzłabym, gdyby nie herbatki z macierzanki, majeranku i rozmarynu lub pyszna kawa z miodem. Sama nie wierzę, że piję kawę z miodem. I bardzo mi smakuje! W tej wersji, kawa pachnie nieziemsko i jest słodka. I rozgrzewa, dodając mi sił.
(Jest to moja luźna interpretacja przepisu na energetyczną kawę wg Stefanii Korżawskiej.)
KAWA ENERGETYCZNA Z MIODEM
(zainspirowana przepisem Stefanii Korżawskiej)
2-3 łyżeczki kawy
kawałek świeżego imbiru (ok. 1 cm)
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki kurkumy (lub kardamonu)
1-2 łyżeczki miodu
1/2 l wody
- do wysokiego garnuszka wlać 1/2 l wody, wkroić obrany imbir i chwilę pogotować
- dodać kawę i przyprawy
- gotować na małym ogniu około 2-3 minut
- następnie dodajemy miód
- odczekać chwilę, następnie przecedzić do kubeczka
- i wypić ze smakiem :)
***
Nigdy nie piłam słodkiej kawy, mam do takiej z cukrem niesamowitą awersję. Natomiast ta miodowa ma na tyle egzotyczny smak, że polubiłam ją od pierwszego łyczka. :)
Daję maksymalnie 1 łyżeczkę miodu, nie więcej, bo wtedy wydaje mi się za słodka.
.
Za oknem wiosna - wieje, pada, świeci słońce, znów wieje, pada... i rozprasza moje myśli. Marznę... To znaczy pewnie marzłabym, gdyby nie herbatki z macierzanki, majeranku i rozmarynu lub pyszna kawa z miodem. Sama nie wierzę, że piję kawę z miodem. I bardzo mi smakuje! W tej wersji, kawa pachnie nieziemsko i jest słodka. I rozgrzewa, dodając mi sił.
(Jest to moja luźna interpretacja przepisu na energetyczną kawę wg Stefanii Korżawskiej.)
KAWA ENERGETYCZNA Z MIODEM
(zainspirowana przepisem Stefanii Korżawskiej)
2-3 łyżeczki kawy
kawałek świeżego imbiru (ok. 1 cm)
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki kurkumy (lub kardamonu)
1-2 łyżeczki miodu
1/2 l wody
- do wysokiego garnuszka wlać 1/2 l wody, wkroić obrany imbir i chwilę pogotować
- dodać kawę i przyprawy
- gotować na małym ogniu około 2-3 minut
- następnie dodajemy miód
- odczekać chwilę, następnie przecedzić do kubeczka
- i wypić ze smakiem :)
***
Nigdy nie piłam słodkiej kawy, mam do takiej z cukrem niesamowitą awersję. Natomiast ta miodowa ma na tyle egzotyczny smak, że polubiłam ją od pierwszego łyczka. :)
Daję maksymalnie 1 łyżeczkę miodu, nie więcej, bo wtedy wydaje mi się za słodka.
.
sobota, 4 kwietnia 2015
Wesołych Świąt! :)
.
Zdrowych, radosnych świąt Wielkiej Nocy, wytchnienia od codziennego pośpiechu i miłych spotkań przy wielkanocnym stole.
Zadowolonych Zajączków i pełnych koszyków! :)
Wesołych Świąt!
życzy
Aulik
.
piątek, 20 marca 2015
sałatka z buraków, marchewek, cebuli i jabłek
.
Sałatki są nieodłączną częścią naszej diety. Pojawiają się do obiadu i na kolację, od święta i na co dzień. Lubię łączyć składniki, szukać nowych smaków. Przyznaję, że czasem sałatki są ledwie zjadliwe. :))) Ale generalnie sałatkę trudno zepsuć, więc eksperymentuję ile się da.
Natomiast sprawdzone sałatki to pewniaki, tak jak na przykład ta. Pyszna.
Sałatka siostry Anastazji. (link)
SAŁATKA Z BURAKÓW, MARCHEWKI, CEBULI I JABŁEK
3-4 średniej wielkości buraki czerwone
2-3 marchewki
2 jabłka
1 cebula
1/2 pęczka szczypiorku
2-3 łyżki oliwy z oliwek
sok z 1 cytryny
sól
pieprz
cukier
- buraki ugotować do miękkości, ostudzić, obrać i pokroić w drobną kostkę
- marchewkę i jabłka obrać i zetrzeć na tarce o średnich oczkach
- cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę
- szczypiorek drobno posiekać (ja nie dodałam)
- wszystkie składniki zamieszać razem, dodać przyprawy do smaku oraz sok wyciśnięty ze sparzonej cytryny i oliwę z oliwek
***
Mój syn zdecydowanie na wszelkie sałatki i inne potrawy z burakami mówi - "błe..." - pojęcia nie mam jak można nie lubić buraków!!! Czy to w ogóle jest mój syn?! :)))
Nadzieja w "czasie", może z czasem polubi...
***
Buraczki (w jakiejkolwiek postaci) pasują zawsze do mielonego, czyż nie?...;)
.
Sałatki są nieodłączną częścią naszej diety. Pojawiają się do obiadu i na kolację, od święta i na co dzień. Lubię łączyć składniki, szukać nowych smaków. Przyznaję, że czasem sałatki są ledwie zjadliwe. :))) Ale generalnie sałatkę trudno zepsuć, więc eksperymentuję ile się da.
Natomiast sprawdzone sałatki to pewniaki, tak jak na przykład ta. Pyszna.
Sałatka siostry Anastazji. (link)
SAŁATKA Z BURAKÓW, MARCHEWKI, CEBULI I JABŁEK
3-4 średniej wielkości buraki czerwone
2-3 marchewki
2 jabłka
1 cebula
1/2 pęczka szczypiorku
2-3 łyżki oliwy z oliwek
sok z 1 cytryny
sól
pieprz
cukier
- buraki ugotować do miękkości, ostudzić, obrać i pokroić w drobną kostkę
- marchewkę i jabłka obrać i zetrzeć na tarce o średnich oczkach
- cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę
- szczypiorek drobno posiekać (ja nie dodałam)
- wszystkie składniki zamieszać razem, dodać przyprawy do smaku oraz sok wyciśnięty ze sparzonej cytryny i oliwę z oliwek
***
Mój syn zdecydowanie na wszelkie sałatki i inne potrawy z burakami mówi - "błe..." - pojęcia nie mam jak można nie lubić buraków!!! Czy to w ogóle jest mój syn?! :)))
Nadzieja w "czasie", może z czasem polubi...
***
Buraczki (w jakiejkolwiek postaci) pasują zawsze do mielonego, czyż nie?...;)
.
czwartek, 12 marca 2015
surówka z selera naciowego i pomidorów
.
Lubię smak selera naciowego, nie potrafię go opisać, ale ma w sobie jakiś charakterek, który bardzo mi smakuje. Można go chrupać jak marchewkę, ale akurat za samym selerem nie przepadam, wolę go łączyć z innymi warzywami lub dipami. Zbliża się wiosna i nabieram chęci na lżejsze jedzenie, bogatsze w warzywa. No i oczywiście, bardziej kolorowe! :)
SURÓWKA Z SELERA NACIOWEGO I POMIDORÓW
3-4 łodygi selera naciowego
3 nieduże pomidory
1 cebula
½ puszki kukurydzy
2 łyżki majonezu (lub śmietany lub jogurtu)
1 jabłko
sól, pieprz
Lubię smak selera naciowego, nie potrafię go opisać, ale ma w sobie jakiś charakterek, który bardzo mi smakuje. Można go chrupać jak marchewkę, ale akurat za samym selerem nie przepadam, wolę go łączyć z innymi warzywami lub dipami. Zbliża się wiosna i nabieram chęci na lżejsze jedzenie, bogatsze w warzywa. No i oczywiście, bardziej kolorowe! :)
SURÓWKA Z SELERA NACIOWEGO I POMIDORÓW
3-4 łodygi selera naciowego
3 nieduże pomidory
1 cebula
½ puszki kukurydzy
2 łyżki majonezu (lub śmietany lub jogurtu)
1 jabłko
sól, pieprz
- seler i pomidory umyć (pomidory można obrać ze skórki)
- cebulę obrać
- kukurydzę przepłukać na sitku i odsączyć z wody
- jabłko umyć, obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o grubych oczkach, można skropić sokiem z cytryny, wtedy nie ściemnieje
- seler, pomidory i cebulę pokroić w kostkę mniej więcej podobnej wielkości
- składniki wsypać do miski, dodać majonez, doprawić pieprzem i ewentualnie solą
- schłodzić w lodówce
***
Taka surówka świetnie pasuje jako dodatek do obiadu, ale również do grilla lub jako bardzo lekka kolacja.
Pyszna też na drugi dzień. :)
.
Etykiety:
cebula,
dodatki do mięsa,
dodatki do obiadu,
kukurydza,
pomidory,
sałatka,
seler naciowy,
surówki
wtorek, 13 stycznia 2015
herbatka mistrzowska Stefanii Korżawskiej
.
Zanim napiszę o dobroczynnych właściwościach tej herbatki po pierwsze chciałam głośno napisać, że uwielbiam ją za nietypowy smak i zapach. :)
Herbatka mistrzowska pani Stefanii Korżawskiej, to przede wszystkim napój rozgrzewający. "Zapewnia ciepło całemu organizmowi", jak opowiada o niej autorka w programie "Drogowskazy Zdrowia" (odc. 3 sezonu I). Na ten program trafiłam jakiś czas temu zupełnie przypadkowo, szukając czegoś o ziołach. Stefania Korżawska opowiada o właściwościach leczniczych i zaletach ziół, także o diecie budującej zdrowie. Oczywiście zioła i dieta nie zastąpią w razie kłopotów wizyty u lekarza, ale mogą wspomóc na co dzień nasze organizmy. A poza wszystkim, bardzo mi się spodobał sposób w jaki opowiada o roślinach - jak o przyjaciołach lub dobrych znajomych. :)
Stefania Korżawska poleca herbatkę mistrzowską, i dla ludzi zdrowych, i dla chorych. Szczególnie w przypadkach zaburzenia krążenia, alergii, reumatyzmu, chorych zatok.
Herbatka wzmacnia również system odpornościowy.
Mogą ja pić zarówno dorośli jak i dzieci przez dłuższy czas.
HERBATKA MISTRZOWSKA
wg Stefanii Korżawskiej
majeranek
anyżek
kminek
dziewanna
głóg
- w równych proporcjach, np. po 1 łyżce ziół
- zioła wsypuję do miseczki, mieszam
- 2 łyżki mieszanki zalewam wrzątkiem i zaparzam w dzbanku, pod przykryciem, około 15 minut
- po wypiciu całego dzbanka, zioła zalewam wrzątkiem ponownie
- popijam herbatkę przez cały dzień :)
- mieszankę przechowują w szczelnie zamkniętym słoiku
***
Gdy pierwszy raz zaparzyłam tą herbatkę byłam zaskoczona nieprzeciętnym smakiem, zauroczył mnie od pierwszego łyczka!
Proporcje ziół nie zostały podane w programie "Drogowskazy Zdrowia", w którym jest omawiana ta herbatka. Na podobny przepis trafiłam w jednej z książek Stefanii Korżawskiej.
Zioła kupuję w sklepach zielarskich lub aptekach (czasem jeśli nie ma ich na półce, możne poprosić o ich zamówienie, w mojej osiedlowej aptece nie ma z tym żadnych problemów). Głóg w tym roku zebrałam z okolicznych pól i sama ususzyłam. :)
.
Zanim napiszę o dobroczynnych właściwościach tej herbatki po pierwsze chciałam głośno napisać, że uwielbiam ją za nietypowy smak i zapach. :)
Herbatka mistrzowska pani Stefanii Korżawskiej, to przede wszystkim napój rozgrzewający. "Zapewnia ciepło całemu organizmowi", jak opowiada o niej autorka w programie "Drogowskazy Zdrowia" (odc. 3 sezonu I). Na ten program trafiłam jakiś czas temu zupełnie przypadkowo, szukając czegoś o ziołach. Stefania Korżawska opowiada o właściwościach leczniczych i zaletach ziół, także o diecie budującej zdrowie. Oczywiście zioła i dieta nie zastąpią w razie kłopotów wizyty u lekarza, ale mogą wspomóc na co dzień nasze organizmy. A poza wszystkim, bardzo mi się spodobał sposób w jaki opowiada o roślinach - jak o przyjaciołach lub dobrych znajomych. :)
Stefania Korżawska poleca herbatkę mistrzowską, i dla ludzi zdrowych, i dla chorych. Szczególnie w przypadkach zaburzenia krążenia, alergii, reumatyzmu, chorych zatok.
Herbatka wzmacnia również system odpornościowy.
Mogą ja pić zarówno dorośli jak i dzieci przez dłuższy czas.
HERBATKA MISTRZOWSKA
wg Stefanii Korżawskiej
majeranek
anyżek
kminek
dziewanna
głóg
- w równych proporcjach, np. po 1 łyżce ziół
- zioła wsypuję do miseczki, mieszam
- 2 łyżki mieszanki zalewam wrzątkiem i zaparzam w dzbanku, pod przykryciem, około 15 minut
- po wypiciu całego dzbanka, zioła zalewam wrzątkiem ponownie
- popijam herbatkę przez cały dzień :)
- mieszankę przechowują w szczelnie zamkniętym słoiku
***
Gdy pierwszy raz zaparzyłam tą herbatkę byłam zaskoczona nieprzeciętnym smakiem, zauroczył mnie od pierwszego łyczka!
Proporcje ziół nie zostały podane w programie "Drogowskazy Zdrowia", w którym jest omawiana ta herbatka. Na podobny przepis trafiłam w jednej z książek Stefanii Korżawskiej.
Zioła kupuję w sklepach zielarskich lub aptekach (czasem jeśli nie ma ich na półce, możne poprosić o ich zamówienie, w mojej osiedlowej aptece nie ma z tym żadnych problemów). Głóg w tym roku zebrałam z okolicznych pól i sama ususzyłam. :)
.
Etykiety:
alternatywnie,
anyżek,
dziewanna,
głóg,
herbata,
kminek,
majeranek,
Stefania Korżawska,
zdrowie,
zioła
sobota, 3 stycznia 2015
pieczone ziemniaki (bardzo chrupiące)
.
Chrupiące i gorące ziemniaki prosto z piekarnika, i ten zapach... Przyprawiłam je ziołami prowansalskimi i wyszło naprawdę bardzo aromatycznie.
To znakomity dodatek - na przykład - do pieczeni. Pyszny i sycący, a przy tym bardzo prosty w wykonaniu, i to lubię. :)
PIECZONE ZIEMNIAKI
(wg przepisu z bloga Agatek)
6 średnich ziemniaków
6 łyżek oliwy
3 łyżki bułki tartej
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka ostrej papryki
1 łyżeczka mieszanki ziół
½ łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
1 łyżeczka soli
- nagrzać piekarnik do temperatury 180 stopni
- do miseczki wlać oliwę
- ziemniaki umyć, pokroić w ósemki (lub kostkę)
- ziemniaki wsypać do miski z oliwą i dokładnie wymieszać ("naoliwić")
- bułkę tartą wymieszać z przyprawami i ziołami, wsypać do ziemniaków i dokładnie je obtoczyć
- wyłożyć na blaszkę i zapiekać 45 minut (po około 20 minutach odwrócić)
- jeśli to konieczne lekko podlać dodatkowo oliwą w trakcie pieczenia
***
Agatek podaje składniki na 3 porcje. Na naszą 4 osobową rodzinę biorę:
8 ziemniaków
8 łyżek oliwy
Chrupiące i gorące ziemniaki prosto z piekarnika, i ten zapach... Przyprawiłam je ziołami prowansalskimi i wyszło naprawdę bardzo aromatycznie.
To znakomity dodatek - na przykład - do pieczeni. Pyszny i sycący, a przy tym bardzo prosty w wykonaniu, i to lubię. :)
PIECZONE ZIEMNIAKI
(wg przepisu z bloga Agatek)
6 średnich ziemniaków
6 łyżek oliwy
3 łyżki bułki tartej
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka ostrej papryki
1 łyżeczka mieszanki ziół
½ łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
1 łyżeczka soli
- nagrzać piekarnik do temperatury 180 stopni
- do miseczki wlać oliwę
- ziemniaki umyć, pokroić w ósemki (lub kostkę)
- ziemniaki wsypać do miski z oliwą i dokładnie wymieszać ("naoliwić")
- bułkę tartą wymieszać z przyprawami i ziołami, wsypać do ziemniaków i dokładnie je obtoczyć
- wyłożyć na blaszkę i zapiekać 45 minut (po około 20 minutach odwrócić)
- jeśli to konieczne lekko podlać dodatkowo oliwą w trakcie pieczenia
***
Agatek podaje składniki na 3 porcje. Na naszą 4 osobową rodzinę biorę:
8 ziemniaków
8 łyżek oliwy
6 łyżek bułki tartej
2 łyżeczki słodkiej papryki
½ łyżeczki ostrej papryki
2 łyżeczki ziół prowansalskich
½ łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
2 łyżeczka soli
.
.
Etykiety:
bułka tarta,
dodatki do mięsa,
dodatki do obiadu,
ziemniaki
Subskrybuj:
Posty (Atom)