.
Bez zbędnych wstępów.
Jedna z moich ulubionych sałatek do mięsa - mięsa dobrze doprawionego, takiego z grilla, z piekarnika, z patelni...szybka, smaczna i sycąca.
Przepis od Asi. Jak dla mnie idealna sałatka na letnie podjadanie i imprezowanie. Łagodna, ale godna polecenia. :)
Jeśli chodzi o przyprawy, to u mnie ich generalnie nie ma, ale można dodać pieprz, paprykę i kto co tam lubi.
SAŁATKA Z SERA I ANANASA
(od Asi)
30 dag żółtego sera
1 puszka ananasów (plus sok)
1 puszka kukurydzy
2-4 łyżek majonezu
sól i pieprz do smaku
Wszystkie składniki pokroić w kostkę. Dodać majonez i 2-4 łyżki soku z ananasa. Wymieszać. Wstawić na pół godziny do lodówki.
.
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
piątek, 19 lipca 2013
chleb szczęścia - ciasto szczęścia - ciasto Amiszów - chleb z Watykanu
.
Czy ten mały kawałek ciasta da mi szczęście? Czy spełni moje życzenie?
Nie mam pojęcia. :) Wiem tylko, że rozpływające się w ustach, słodziutkie kęsy na pewno w jakiś sposób mnie uszczęśliwiły. :)))
Bo to "magiczne" ciasto jest miękkie, wilgotne i pachnące. Po prostu smaczne.
Nie wiem jaka jest dokładnie historia tego "kulinarnego łańcuszka". Trochę poczytałam w Internecie, ale i tak pozostaje pytanie skąd tak naprawdę pomysł na właśnie taki sposób rozpowszechniania. I po co? Ciasto, a właściwie jego zaczyn przechodzi z rąk do rąk. Ponoć daje się je tylko dobrym ludziom (tak usłyszałam dostając miseczkę z zaczynem, hm ;). Ponoć przynosi szczęście i spełnia życzenia... Na pewno jest to fajna zabawa w pieczenie, tygodniowe przygotowania i roznoszenie dalej. Chociaż muszę przyznać, że w pierwszym momencie przyjęłam zaczyn trochę jak "podrzutka". Z niepewnością i nieufnością... Z każdym dniem przygotowań coraz bardziej mnie ta zabawa wciągała...
Chleb szczęścia
Do zaczynu dostałam taką instrukcję:
"Aby chleb szczęścia się udał należy przestrzegać zasad: nie lubi metalu, należy mieszać plastikową lub drewnianą łyżką (miska plastikowa, szklana). Przechowywać w temperaturze pokojowej, przykryć lnianą ścierką.
Poniedziałek - chleb wlać do miski, dodać 250 g cukru, nie mieszać, przykryć ściereczką.
Wtorek - Wlać 250 ml mleka (nie mieszać).
Środa - dodać 250 g mąki (nie mieszać).
Czwartek - zamieszać rano, w południe i wieczorem.
Piątek - dodać 250 g cukru (nie mieszać).
Sobota - zamieszać drewnianą łyżką, podzielić na 4 części. 3 z nich rozdać dobrym ludziom na szczęście (do poniedziałku).
Niedziela - do 4 części dodać 250 ml oleju. 250 g mąki, 3 całe jajka, 1/2 paczki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki soli, 1 cukier waniliowy, 2 starte na tarce jabłka, startą czekoladę, wymieszać.
Piec około 45 minut (ja piekłam około 1 godzinę) w 180oC.
Chleb pochodzi z Watykanu, przynosi szczęście. Chleb piecze się raz w życiu! Spełnia życzenia całej rodziny. Przed zjedzeniem pomyśl życzenie. Oddając pozostałe części podaj przepis."
.
Czy ten mały kawałek ciasta da mi szczęście? Czy spełni moje życzenie?
Nie mam pojęcia. :) Wiem tylko, że rozpływające się w ustach, słodziutkie kęsy na pewno w jakiś sposób mnie uszczęśliwiły. :)))
Bo to "magiczne" ciasto jest miękkie, wilgotne i pachnące. Po prostu smaczne.
Nie wiem jaka jest dokładnie historia tego "kulinarnego łańcuszka". Trochę poczytałam w Internecie, ale i tak pozostaje pytanie skąd tak naprawdę pomysł na właśnie taki sposób rozpowszechniania. I po co? Ciasto, a właściwie jego zaczyn przechodzi z rąk do rąk. Ponoć daje się je tylko dobrym ludziom (tak usłyszałam dostając miseczkę z zaczynem, hm ;). Ponoć przynosi szczęście i spełnia życzenia... Na pewno jest to fajna zabawa w pieczenie, tygodniowe przygotowania i roznoszenie dalej. Chociaż muszę przyznać, że w pierwszym momencie przyjęłam zaczyn trochę jak "podrzutka". Z niepewnością i nieufnością... Z każdym dniem przygotowań coraz bardziej mnie ta zabawa wciągała...
Chleb szczęścia
Do zaczynu dostałam taką instrukcję:
"Aby chleb szczęścia się udał należy przestrzegać zasad: nie lubi metalu, należy mieszać plastikową lub drewnianą łyżką (miska plastikowa, szklana). Przechowywać w temperaturze pokojowej, przykryć lnianą ścierką.
Poniedziałek - chleb wlać do miski, dodać 250 g cukru, nie mieszać, przykryć ściereczką.
Wtorek - Wlać 250 ml mleka (nie mieszać).
Środa - dodać 250 g mąki (nie mieszać).
Czwartek - zamieszać rano, w południe i wieczorem.
Piątek - dodać 250 g cukru (nie mieszać).
Sobota - zamieszać drewnianą łyżką, podzielić na 4 części. 3 z nich rozdać dobrym ludziom na szczęście (do poniedziałku).
Niedziela - do 4 części dodać 250 ml oleju. 250 g mąki, 3 całe jajka, 1/2 paczki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki soli, 1 cukier waniliowy, 2 starte na tarce jabłka, startą czekoladę, wymieszać.
Piec około 45 minut (ja piekłam około 1 godzinę) w 180oC.
Chleb pochodzi z Watykanu, przynosi szczęście. Chleb piecze się raz w życiu! Spełnia życzenia całej rodziny. Przed zjedzeniem pomyśl życzenie. Oddając pozostałe części podaj przepis."
czwartek, 18 lipca 2013
sałatka owocowa
.
Sałatki owocowe są po prostu smaczne. Właściwie nie wiem co jeszcze mogłabym napisać. No tak, o witaminach, o lekkości, o uniwersalności, o zapachu za który daję się pokroić... :)))
Teraz jest w sklepach i na ryneczkach tyle różnorodnych owoców, że jest z czym eksperymentować, można mieszać smaki i proporcje. Poczuć lato. :)
Sałatka I
1 melon
2 nektarynki
1 pomarańcza
2 spore garści truskawek
sok z 1/2 cytryny
1-2 łyżeczki cukru (do smaku)
Sałatka II
1 melon
1 nektarynka
1 puszka ananasów (można dać tylko pół)
1 pomarańcza
1 grapefruit
1 banan
sok z 1 cytryny
1-2 łyżeczki cukru (do smaku)
Sałatka III
2 banany
1 pomarańcza
1 grapefruit
1/2 ananasa (świeżego)
2 garści winogron
1/2 miodowego melona
sok z 1/2 cytryny
1-2 łyżeczki cukru (do smaku)
- staram się wyparzać owoce, szczególnie te egzotyczne, czyli porządnie przelewam wrzątkiem i myję pod bieżącą wodą wszystkie pomarańcze, mandarynki, melony, nektarynki, cytryny itp.
- owoce kroję na mniej więcej równej wielkości cząstki (kostki)
- po wymieszaniu składników, odstawiam sałatkę na około 1 godzinę do lodówki, żeby się "przegryzła"
- i gotowe :)
***
Podane przepisy są tylko przykładowymi. W zasadzie nie trzymam się konkretnych proporcji i mieszanek, improwizuję. W zależności od zachcianek, zawartości lodówki i smaków. :)
.
Sałatki owocowe są po prostu smaczne. Właściwie nie wiem co jeszcze mogłabym napisać. No tak, o witaminach, o lekkości, o uniwersalności, o zapachu za który daję się pokroić... :)))
Teraz jest w sklepach i na ryneczkach tyle różnorodnych owoców, że jest z czym eksperymentować, można mieszać smaki i proporcje. Poczuć lato. :)
Sałatka I
1 melon
2 nektarynki
1 pomarańcza
2 spore garści truskawek
sok z 1/2 cytryny
1-2 łyżeczki cukru (do smaku)
Sałatka II
1 melon
1 nektarynka
1 puszka ananasów (można dać tylko pół)
1 pomarańcza
1 grapefruit
1 banan
sok z 1 cytryny
1-2 łyżeczki cukru (do smaku)
Sałatka III
2 banany
1 pomarańcza
1 grapefruit
1/2 ananasa (świeżego)
2 garści winogron
1/2 miodowego melona
sok z 1/2 cytryny
1-2 łyżeczki cukru (do smaku)
- staram się wyparzać owoce, szczególnie te egzotyczne, czyli porządnie przelewam wrzątkiem i myję pod bieżącą wodą wszystkie pomarańcze, mandarynki, melony, nektarynki, cytryny itp.
- owoce kroję na mniej więcej równej wielkości cząstki (kostki)
- po wymieszaniu składników, odstawiam sałatkę na około 1 godzinę do lodówki, żeby się "przegryzła"
- i gotowe :)
***
Podane przepisy są tylko przykładowymi. W zasadzie nie trzymam się konkretnych proporcji i mieszanek, improwizuję. W zależności od zachcianek, zawartości lodówki i smaków. :)
***
piątek, 12 lipca 2013
ciasto kruche z rabarbarem i śmietaną - styropian :)
.
Sezon na rabarbar jeszcze trwa. Robiłam już ciasto drożdżowe z rabarbarem i kompot z rabarbaru, pogryzałam rabarbar z cukrem... Ale to ciasto mnie urzekło niezwykłą nazwą i musiałam spróbować je właśnie z rabarbarem. ;)
Styropian kojarzy mi się raczej z nieprzyjemnym dźwiękiem i skrobaniem białych kuleczek, które zawsze denerwowały dorosłych, a nie z pysznym ciastem.Właściwie nie mam pojęcia dlaczego to ciasto tak się nazywa, ma przyjemny, rozpływający się w ustach smak i przypomina raczej delikatny sernik niż ciasto śmietanowe. Jak dla mnie - pycha.
Następne na pewno upiekę z wiśniami. :)))
STYROPIAN
Ciasto kruche z rabarbarem i śmietaną
ciasto:
3 szklanki mąki pszennej
5 żółtek
½ szklanki cukru pudru
1 kostka masła
1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego
szczypta soli
masa śmietankowa:
5 białek
szczypta soli
1 ¼ szklanki cukru
1200 g kwaśnej śmietany 18%, w temperaturze pokojowej
2 opakowania budyniu śmietankowego bez cukru (1 opakowanie - 40 g)
owoce:
kilka łodyg rabarbaru (około 1 kg) – umytych i pokrojonych w kostkę lub inne owoce, najlepiej wiśnie (około 40 dag)
ciasto:
- z podanych składników na ciasto szybko wyrobić ciasto
- masło posiekać z mąką i proszkiem
- dodać resztę składników i szybko wyrobić na gładkie ciasto
- podzielić na dwie równe części, zawinąć je w folię i włożyć do zamrażalnika na około 1 godzinę (lub dłużej, ciasto można przygotować kilka dni wcześniej i przechowywać zamrożone)
masa:
- ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodać cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając
- do piany dodać przesiany proszek budyniowy i wymieszać
- stopniowo dodawać śmietanę, powoli i delikatnie mieszając, by białka nie opadły
- blachę wyłożyć papierem do pieczenia
- jedną część ciasta zetrzeć na tartce o dużych oczkach na spód formy
- na ciasto wyłożyć całą masę śmietankową
- następnie delikatnie poukładać kawałki rabarbaru
- jako ostatnią warstwę zetrzeć na tarce kruche ciasto
- piec w temperaturze 180ºC przez około 50 - 60 minut (studzić w lekko uchylonym piekarniku)
***
Do masy śmietanowej można dodać 200 g wiórek kokosowych, a śmietanę zastąpić jogurtem.W różnych wersjach, na różnych stronkach występuje przeważnie z wiśniami.
- Moje Wypieki
- Majanowe Wypieki
- Smakowity Dom
Sezon na rabarbar jeszcze trwa. Robiłam już ciasto drożdżowe z rabarbarem i kompot z rabarbaru, pogryzałam rabarbar z cukrem... Ale to ciasto mnie urzekło niezwykłą nazwą i musiałam spróbować je właśnie z rabarbarem. ;)
Styropian kojarzy mi się raczej z nieprzyjemnym dźwiękiem i skrobaniem białych kuleczek, które zawsze denerwowały dorosłych, a nie z pysznym ciastem.Właściwie nie mam pojęcia dlaczego to ciasto tak się nazywa, ma przyjemny, rozpływający się w ustach smak i przypomina raczej delikatny sernik niż ciasto śmietanowe. Jak dla mnie - pycha.
Następne na pewno upiekę z wiśniami. :)))
STYROPIAN
Ciasto kruche z rabarbarem i śmietaną
ciasto:
3 szklanki mąki pszennej
5 żółtek
½ szklanki cukru pudru
1 kostka masła
1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego
szczypta soli
masa śmietankowa:
5 białek
szczypta soli
1 ¼ szklanki cukru
1200 g kwaśnej śmietany 18%, w temperaturze pokojowej
2 opakowania budyniu śmietankowego bez cukru (1 opakowanie - 40 g)
owoce:
kilka łodyg rabarbaru (około 1 kg) – umytych i pokrojonych w kostkę lub inne owoce, najlepiej wiśnie (około 40 dag)
ciasto:
- z podanych składników na ciasto szybko wyrobić ciasto
- masło posiekać z mąką i proszkiem
- dodać resztę składników i szybko wyrobić na gładkie ciasto
- podzielić na dwie równe części, zawinąć je w folię i włożyć do zamrażalnika na około 1 godzinę (lub dłużej, ciasto można przygotować kilka dni wcześniej i przechowywać zamrożone)
masa:
- ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodać cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając
- do piany dodać przesiany proszek budyniowy i wymieszać
- stopniowo dodawać śmietanę, powoli i delikatnie mieszając, by białka nie opadły
- blachę wyłożyć papierem do pieczenia
- jedną część ciasta zetrzeć na tartce o dużych oczkach na spód formy
- na ciasto wyłożyć całą masę śmietankową
- następnie delikatnie poukładać kawałki rabarbaru
- jako ostatnią warstwę zetrzeć na tarce kruche ciasto
- piec w temperaturze 180ºC przez około 50 - 60 minut (studzić w lekko uchylonym piekarniku)
***
Do masy śmietanowej można dodać 200 g wiórek kokosowych, a śmietanę zastąpić jogurtem.W różnych wersjach, na różnych stronkach występuje przeważnie z wiśniami.
- Moje Wypieki
- Majanowe Wypieki
- Smakowity Dom
.
wtorek, 21 maja 2013
tort z kremem waniliowym i masą krówkową
.
Na fajną okazję zrobiłam z Córeczką tort szybki i smaczny. Biszkopt upiekłyśmy z tego przepisu, trochę go przypaliłyśmy, ale nie trzeba było wzywać straży pożarnej, na szczęście. :)))
Tort zniknął równie szybko jak powstał, a może nawet szybciej?
Robiłam już kilka wariacji takiego ciasta, ale ta nam wyjątkowo smakowała, więc zapisuję, dla pamięci. :)
TORT Z KREMEM WANILIOWYM I MASĄ KRÓWKOWĄ
biszkopt pokrojony na 3 blaty (np. wg tego przepisu)
1 puszka masy krówkowej (kajmak)
1 krem waniliowy do tortów (np. Gellwe bez konserwantów i sztucznych barwników)
1 "Śnieżka" - bita śmietana
0,5 l mleka (300 ml do kremu i 200 ml do bitej śmietany)
1 duża cytryna
1 łyżeczka cukru
kilka winogron lub innych owoców do dekoracji
0,5 tabliczki mlecznej czekolady
- cytrynę wyparzam i wyciskam sok - sok z cytryny, 1 łyżeczkę cukru i około 0,5 szklanki przegotowanej wody dokładnie mieszam - to jest mój poncz do nasączania blatów :)
- mikserem ubijam krem wanilinowy wg instrukcji na opakowaniu
- masę krówkową podgrzewam w kąpieli wodnej i dokładnie mieszam (lub wykładam z puszki do miseczki, dodaję 2 łyżki gorącej wody i mieszam, żeby nie było grudek)
- winogrona myję i przekrawam na pół, wyciągam pestki
- czekoladę wkładam na 10-15 minut do zamrażalnika, żeby lepiej się ją ścierało
- ubijam bita śmietanę wg instrukcji na opakowaniu
- układam warstwami:
* pierwszy blat nasączam przygotowanym cytrynowym ponczem
* rozprowadzam na blacie połowę masy krówkowej
* smaruję połową kremu waniliowego
* kładę drugi blat
* nasączam ponczem
* smaruję drugą połową masy krówkowej
* i resztą kremu waniliowego
* kładę (ostatni) trzeci blat
* nasączam resztą ponczu
* wierzch smaruję bitą śmietaną
* układam połówki winogron
* i posypuję całość wiórkami startej na tarce czekolady...
Tort wkładam na kilka godzin do lodówki.
Smacznego! :)
.
Na fajną okazję zrobiłam z Córeczką tort szybki i smaczny. Biszkopt upiekłyśmy z tego przepisu, trochę go przypaliłyśmy, ale nie trzeba było wzywać straży pożarnej, na szczęście. :)))
Tort zniknął równie szybko jak powstał, a może nawet szybciej?
Robiłam już kilka wariacji takiego ciasta, ale ta nam wyjątkowo smakowała, więc zapisuję, dla pamięci. :)
TORT Z KREMEM WANILIOWYM I MASĄ KRÓWKOWĄ
biszkopt pokrojony na 3 blaty (np. wg tego przepisu)
1 puszka masy krówkowej (kajmak)
1 krem waniliowy do tortów (np. Gellwe bez konserwantów i sztucznych barwników)
1 "Śnieżka" - bita śmietana
0,5 l mleka (300 ml do kremu i 200 ml do bitej śmietany)
1 duża cytryna
1 łyżeczka cukru
kilka winogron lub innych owoców do dekoracji
0,5 tabliczki mlecznej czekolady
- cytrynę wyparzam i wyciskam sok - sok z cytryny, 1 łyżeczkę cukru i około 0,5 szklanki przegotowanej wody dokładnie mieszam - to jest mój poncz do nasączania blatów :)
- mikserem ubijam krem wanilinowy wg instrukcji na opakowaniu
- masę krówkową podgrzewam w kąpieli wodnej i dokładnie mieszam (lub wykładam z puszki do miseczki, dodaję 2 łyżki gorącej wody i mieszam, żeby nie było grudek)
- winogrona myję i przekrawam na pół, wyciągam pestki
- czekoladę wkładam na 10-15 minut do zamrażalnika, żeby lepiej się ją ścierało
- ubijam bita śmietanę wg instrukcji na opakowaniu
- układam warstwami:
* pierwszy blat nasączam przygotowanym cytrynowym ponczem
* rozprowadzam na blacie połowę masy krówkowej
* smaruję połową kremu waniliowego
* kładę drugi blat
* nasączam ponczem
* smaruję drugą połową masy krówkowej
* i resztą kremu waniliowego
* kładę (ostatni) trzeci blat
* nasączam resztą ponczu
* wierzch smaruję bitą śmietaną
* układam połówki winogron
* i posypuję całość wiórkami startej na tarce czekolady...
Tort wkładam na kilka godzin do lodówki.
Smacznego! :)
.
czwartek, 9 maja 2013
biszkopt (bardzo prosty)
.
Najprostszy przepis na biszkopt jaki znam. Nawet mój nastoletni syn umie go zrobić. :)
BISZKOPT (bardzo prosty)
6 jaj
1,5 szkl. mąki
1,5 szkl. cukru (lub 1 szkl. cukru pudru)
1,5 łyżeczka proszku do pieczenia
(czasem dodaję do ciasta 1 łyżkę oleju, opcjonalnie)
- jajka zmiksować z cukrem (ok 3-4 min.)
- dodać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia (ew. dodać olej), dokładnie wymieszać mikserem
- piec ok 40-50 min. w temperaturze 180 stopni (podczas pieczenia lepiej nie otwierać piekarnika przynajmniej przez pierwsze pół godziny)
- kroić i dowolnie przekładać wystudzone ciasto :)
***
.
Najprostszy przepis na biszkopt jaki znam. Nawet mój nastoletni syn umie go zrobić. :)
BISZKOPT (bardzo prosty)
6 jaj
1,5 szkl. mąki
1,5 szkl. cukru (lub 1 szkl. cukru pudru)
1,5 łyżeczka proszku do pieczenia
(czasem dodaję do ciasta 1 łyżkę oleju, opcjonalnie)
- jajka zmiksować z cukrem (ok 3-4 min.)
- dodać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia (ew. dodać olej), dokładnie wymieszać mikserem
- piec ok 40-50 min. w temperaturze 180 stopni (podczas pieczenia lepiej nie otwierać piekarnika przynajmniej przez pierwsze pół godziny)
- kroić i dowolnie przekładać wystudzone ciasto :)
***
niedziela, 21 kwietnia 2013
mazurek siostry Anieli (miodzik, miodownik)
.
Wprawdzie już dawno po świętach Wielkanocnych, ale to ciasto z powodzeniem można zrobić z jakiejkolwiek innej okazji. Bardzo efektowne - ładnie wygląda i pachnie miodem, i migdałami. Najlepiej przygotować je kilka dni wcześniej, wtedy blaty nabierają wilgoci i smaku masy, a całość jest mięciutka i pachnąca słodyczą...
Jest to kolejny przepis dla tych wyznających zasadę, że ciasto powinno być słodkie... i dużo. :)))
Czy już wspominałam, że uwielbiam Anielską Kuchnię siostry Anieli?
MAZUREK SIOSTRY ANIELI
(Anielska Kuchnia)
Ciasto:
50 dag mąki
15 dag cukru pudru
6 dag masła
9 dag miodu
1 łyżeczka sody
2 jajka
Masa:
25 dag cukru pudru
25 dag masła (w temperaturze pokojowej)
0,5 litra mleka
4 łyżki kaszy manny
olejek migdałowy
Polewa:
1 szklanka cukru pudru
12 dag masła
2 łyżki wody
2 łyżki kakao
*opcjonalnie powidła śliwkowe lub dżem wiśniowy
- ugotować kaszę mannę z 1/2 l mleka i 4 łyżek kaszy; wystudzić
- z podanych składników dobrze wyrobić ciasto
- dzielimy ciasto na 3 równe części
- wałkujemy oddzielnie każdy placek, do blaszki o wymiarach mniej więcej 25x36 cm wysmarowanej masłem, nakłuwamy ciasto widelcem i pieczemy około 20-25 minut w 180 stopniach C
- każdy placek pieczemy oddzielnie, studzimy
- masa: masło i cukier puder ucieramy w makutrze, następnie stopniowo dodajemy ugotowaną kaszę mannę; ciągle ucierając, dodajemy olejek migdałowy
- przekładamy mazurka, dzielimy masę na mniej więcej dwie równe części:
- pierwszy placek
- *opcjonalnie powidła lub dżem
- masa
- następnie kładziemy drugi placek lekko go przyciskając
- *opcjonalnie powidła lub dżem
- masa
- trzeci placek (górą na dół, żeby wierzch ciasta był równy)
- robimy polewę: masło, dwie łyżki wody i szkl. cukru pudru podgrzewamy na malutkim ogniu z kakaem i rozpuszczamy (nie gotujemy!), ciągle mieszamy, żeby się wszystko rozpuściło i polewamy ciepła polewą ciasto równo rozprowadzając
- przechowuję ciasto w chłodnym miejscu (w lodówce) przez kilka dni (jest dobre nawet przez kolejne 5-6 dni)
- smacznego :)
Znalazłam kilka podobnych przepisów na takie przekładane, miodowe ciasto pod nazwą "mazurka", "miodzika", "miodownika", "ciasta czeskiego". Przepisy nieco się między sobą różniły, ale robi się je bardzo podobnie.
.
Wprawdzie już dawno po świętach Wielkanocnych, ale to ciasto z powodzeniem można zrobić z jakiejkolwiek innej okazji. Bardzo efektowne - ładnie wygląda i pachnie miodem, i migdałami. Najlepiej przygotować je kilka dni wcześniej, wtedy blaty nabierają wilgoci i smaku masy, a całość jest mięciutka i pachnąca słodyczą...
Jest to kolejny przepis dla tych wyznających zasadę, że ciasto powinno być słodkie... i dużo. :)))
Czy już wspominałam, że uwielbiam Anielską Kuchnię siostry Anieli?
MAZUREK SIOSTRY ANIELI
(Anielska Kuchnia)
Ciasto:
50 dag mąki
15 dag cukru pudru
6 dag masła
9 dag miodu
1 łyżeczka sody
2 jajka
Masa:
25 dag cukru pudru
25 dag masła (w temperaturze pokojowej)
0,5 litra mleka
4 łyżki kaszy manny
olejek migdałowy
Polewa:
1 szklanka cukru pudru
12 dag masła
2 łyżki wody
2 łyżki kakao
*opcjonalnie powidła śliwkowe lub dżem wiśniowy
- ugotować kaszę mannę z 1/2 l mleka i 4 łyżek kaszy; wystudzić
- z podanych składników dobrze wyrobić ciasto
- dzielimy ciasto na 3 równe części
- wałkujemy oddzielnie każdy placek, do blaszki o wymiarach mniej więcej 25x36 cm wysmarowanej masłem, nakłuwamy ciasto widelcem i pieczemy około 20-25 minut w 180 stopniach C
- każdy placek pieczemy oddzielnie, studzimy
- masa: masło i cukier puder ucieramy w makutrze, następnie stopniowo dodajemy ugotowaną kaszę mannę; ciągle ucierając, dodajemy olejek migdałowy
- przekładamy mazurka, dzielimy masę na mniej więcej dwie równe części:
- pierwszy placek
- *opcjonalnie powidła lub dżem
- masa
- następnie kładziemy drugi placek lekko go przyciskając
- *opcjonalnie powidła lub dżem
- masa
- trzeci placek (górą na dół, żeby wierzch ciasta był równy)
- robimy polewę: masło, dwie łyżki wody i szkl. cukru pudru podgrzewamy na malutkim ogniu z kakaem i rozpuszczamy (nie gotujemy!), ciągle mieszamy, żeby się wszystko rozpuściło i polewamy ciepła polewą ciasto równo rozprowadzając
- przechowuję ciasto w chłodnym miejscu (w lodówce) przez kilka dni (jest dobre nawet przez kolejne 5-6 dni)
- smacznego :)
Znalazłam kilka podobnych przepisów na takie przekładane, miodowe ciasto pod nazwą "mazurka", "miodzika", "miodownika", "ciasta czeskiego". Przepisy nieco się między sobą różniły, ale robi się je bardzo podobnie.
.
Subskrybuj:
Posty (Atom)