środa, 27 lutego 2013

chleb pszenno-orkiszowy

.

     Bardzo delikatny, mięciutki i puszysty chleb.


CHLEB PSZENNO-ORKISZOWY
"Domowe pieczywo"
Lubię gotować nr 10/2012 r.


20 dag mąki pszennej
20 dag maki orkiszowej
25 dag mąki pszennej razowej
35 dag zakwasu
ok. 350 ml wody
1 łyżka soli morskiej
1 łyżka brązowego cukru

- połączyć wszystkie składniki, dodać ok. 350 ml wody i wyrobić ciasto
- przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na ok. 3 godziny
- przełożyć do nasmarowanej tłuszczem formy (lub wyłożonej papierem do pieczenia) i ponownie odstawić do wyrośnięcia na 2 godziny
- piec w temp. 230 stopni, około 30 minut
- po 15 min. można przykryć folią aluminiową

***
u mnie x 2:


40 dag mąki pszennej
40 dag maki orkiszowej
50 dag mąki pszennej razowej
70 dag zakwasu
ok. 700 ml wody
2 łyżka soli morskiej
2 łyżka brązowego cukru

- piekłam dłużej niż 30 minut, ok. 50
- dodałam kuleczkę drożdży (jak ziarnko grochu) i czas wyrastania był przez to nieco krótszy
- i dałam mniej cukru :)

poniedziałek, 25 lutego 2013

faworki (chrust, chruściki)

.

     Wprawdzie najczęściej robię faworki w Tłusty Czwartek, ale są tak pyszne, że czasem trzeba je zrobić tak po prostu, bez okazji. :) Są bardzo kruche i łatwo się łamią, a dzięki porządnemu "obiciu" mają mnóstwo pęcherzyków i pięknie rosną podczas smażenia.


FAWORKI (chrust, chruściki)
Luźna interpretacja przepisu z "Kuchni dla wszystkich" Jadwigi Kłossowskiej,
Warszawa 1976 r. :)


3 szklanki mąki tortowej
4 jajka
2-3 łyżki kwaśnej śmietany (18%)
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 łyżka octu (lub spirytusu)
szczypta soli

cukier puder do posypania
smalec lub olej do smażenia

- zagnieść gładkie twardawe ciasto (podobne jak na makaron)
- obić „poturbować” je solidnie wałkiem (lub tłuczkiem do mięsa, lub przepuścić przez maszynkę do mięsa – napowietrzyć!)
- ciasto cieniutko rozwałkować (na "papier")
- wycinać prostokąty, nacinać w środku i przewlekać
- rozgrzać smalec na głębokiej patelni (ok. 2 kostki smalcu +/- 1 kostka)
- smażyć na złoty (nie brązowy) kolor z obu stron
- odsączyć na papierowych ręczniczkach lub kratce z nadmiaru tłuszczu
- ciepłe posypać obficie cukrem pudrem


***

„Na stolnicę wysypać mąkę, zrobić dołek, wbić żółtka, wlać ocet (lub spirytus) i zagarniając końcem noża mąkę „od brzegów” – wlewać po trochu śmietanę. Gdy zostanie tylko wąski wianuszek suchej mąki wokoło – zagnieść ciasto rękami, aby było elastyczne, jak dobrze wyrobiona plastelina. Następnie podsypując po trochu mąki, wybijać silnie wałkiem, aż na powierzchni zaczną tworzyć się pęcherzyki. (...)”


czwartek, 7 lutego 2013

ciasto 3-bit (wersja II)

.

     To nasze drugie podejście do tego słodkiego ciasta. Tym razem mój Syn przygotował je samodzielnie wg przepisu z Kotlet.tv. Wyszło pysznie i bardzo słodko, czyli idealnie. :)))


CIASTO 3-BIT
(wersja II)

3-4 paczki herbatników
1 puszka krówki
400 g śmietany kremówki 30%
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka cukru z wanilią
1 łyżka żelatyny + 1/3 szkl. wrzątku
100 g czekolady
2 budynie waniliowe + 3/4 litra mleka
100 g masła w temp. pokojowej



- na dno formy układam pierwszą warstwę herbatników
- na to kładę podgrzaną masę korówkową, podgrzana jest łatwiejsza do rozprowadzenia
- przygotowuję budyń, gotuję aż będzie gęsty, ja biorę 2 saszetki budyniu ale na 3/4 litra mleka (zgodnie z instrukcją trzeba by wziąć 1 litr, a tak mniej to łatwiej gęstnieje)
- do wystudzonego budyniu dodaję masło w temp pokojowej i miksuję
- warstwę budyniową kładę na herbatniki a potem kolejna warstwa herbatników
- śmietanę kremówkę ubijam z cukrem pudrem i cukrem waniliowym na niemal sztywno, dodaję przestudzoną a wcześniej rozpuszczoną we wrzątku żelatynę (zamiast żelatyny można użyć fixy jeśli wolicie)
- na wierzchu rozsmarowuję śmietanę
- wierzch posypuję startą na tarce czekoladą.
- chowam do lodówki, najlepsze jest kolejnego dnia

***
* środkową warstwę herbatników można zastąpić warstwą słonych krakersów
* kupuję w sklepie najtwardsze masło (82-83% tłuszczu)
* przed starciem czekoladę dobrze jest włożyć na conajmniej godzinę do lodówki

wtorek, 15 stycznia 2013

chleb z ziarnami


     Przepis znalazłam w gazecie, ale nie pamiętam w jakiej. I trochę go zmodyfikowałam. :)
Bardzo prosty chleb z mnóstwem ziaren. Przyznam, że miałam po prostu ochotę na właśnie taki, bogaty w otręby, słonecznik i siemię lniane. Sycący chleb.

CHLEB Z ZIARNAMI NA ZAKWASIE
(i z odrobiną drożdży)

1½ kg mąki pszennej
3 łyżeczki soli
1 szkl. siemienia lnianego
1 szkl. płatków owsianych
1 szkl. ziaren słonecznika
1 szkl. sezamu
4 łyżki oliwy (lub oleju)
6-7 szkl. letniej wody
1 szkl. zakwasu
mała kuleczka drożdży, wielkości paznokcia (opcjonalnie)

- wymieszać suche składniki
- dodać zakwas, wodę i na końcu oliwę
- dokładnie wyrobić
- odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia
- odgazować i przełożyć do foremek (mniej więcej do ¾ wysokości foremki)
- odstawić do wyrośnięcia - jeśli bez drożdży to na około 10-12 godzin, jeśli dodamy drożdże to na około 2-3 godziny
- piec w nagrzanym do 230 stopni piekarniku ok. 50-60 minut
- wystudzić na kratce

***
     Od jakiegoś czasu, szczególnie zimą, dodaję do chlebów na zakwasie odrobinę drożdży, małą kulkę, wielkości paznokcia. Szczepiąc w ten sposób dzikie drożdże z zakwasu przyspieszam wyrastanie ciasta i mam większa pewność, że nie będzie klapy. :)
.

wtorek, 25 grudnia 2012

muffinki i Wesołych Świąt!

.

     Od jakiegoś czasu szukałam prostego przepisu na muffinki. Chciałam, żeby babeczki faktycznie smakowały jak miniaturowe baby. I znalazłam właśnie taki na stronie Kotlet.TV.
Moje dzieci lubią smaczne (i niezbyt wymyślne) ciasta i ciasteczka, i dokładnie takie są te muffinki. Po prostu pyszne. :)



MUFFINY
(przepis ze strony Kotlet.TV)

czas: ok. 30 minut
ilość porcji: 12 babeczek

2 szklanki mąki
2/3 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru z wanilią lub troszkę aromatu
1 szklanka mleka
80-90 g oleju (lub roztopionego masła) tj. ok. 1/3 szkl.
2 jajka

- mieszamy w misce - mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy
- następnie dodajmy - olej (lub masło), mleko i jaja ze szczypta soli
- mieszamy wszystko łyżką
- do formy wyłożonej papierkami nakładamy ciasto (najlepiej jak ciasta będzie do 2/3 wysokości)
- wstawiamy do nagrzanego do 180°C piekarnika na około 25 minut

***
Rozdzieliłam ciasto na dwie miseczki i do jednej połowy dodałam dwie łyżki ciemnego kakao, żeby były dwa rodzaje muffinek - jasne i kakaowe :)
Nie miałam specjalnych papierków do pieczenia muffinek więc wysmarowałam foremkę masłem i pięknie dają się wyciągać po upieczeniu.
.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

kruche ciasteczka (przez maszynkę lub nie)

.

     Małe kruche ciasteczka, które robię przed świętami pięknie pachną masłem i migdałami.
Wykrawam niewielkie gwiazdki, serduszka, choinki, kółeczka (takie "na chapsa") i obdarowuję nimi znajomych. Wraz z życzeniami dostają od nas domowe ciasteczka i pierniczki.  :)


KRUCHE CIASTECZKA PRZEZ MASZYNKĘ
(lub nie)

50 dag mąki
35 dag masła
25 dag cukru
1-2 łyżeczki cukru waniliowego
szczypta soli
35 dag mielonych migdałów
1 jajko

- z mąki, masła, cukru, cukru waniliowego, soli, migdałów i jajka zagnieść ciasto, zawinąć w folię i włożyć na 2 godziny do lodówki
- wyciskać ciasteczka przez maszynkę lub ciasto podsypać na stolnicy mąką i cienko rozwałkować, wycinać małe ciasteczka
- piec 15 minut w temp. 180 stopni
- po wystudzeniu znakomicie się przechowają w szczelnie zamkniętej puszce lub słoiku :)

***
     Ciasteczka w smaku przypominają mi te, które Babcia dawała nam ze słoika, zawsze miała gdzieś w spiżarni ukryty słoik pysznych, kruchych ciasteczek z cukrem...

.

piątek, 14 grudnia 2012

kiszona kapusta domowa

.

     Kiszona kapusta ze sklepu już dawno przestała nam smakować, od jakiegoś czasu robimy ją sami, w domu. I wcale nie jest to trudne, wprawdzie wymaga nieco zachodu, ale naprawdę warto. Od dwóch lat w ogóle nie kupujemy kiszonej kapusty sklepowej, bo ta domowa jest po prostu smaczniejsza. :)


KISZONA KAPUSTA
(domowa)

2 główki kapusty (5 - 7 kg)
1 kg marchwi
sól (na każdy kilogram krajanki od 15-20 g soli, czyli około 1 łyżki stołowej)
1/2 opakowania kminku (wg uznania i smaku)

- kapustę i marchew szatkuję
- w dużej misce (wiaderku) mieszam kapustę, marchew, kminek i sól
- przekładam do słoików lub kamionkowych garnków, dociskam
- przykrywam i dociskam tak, aby kapusta była przykryta sokiem (dobrze jest wstawić na czas burzliwej fermentacji słoik na jakis głęboki talerz lub miskę, bo sok będzie miał tendencję do wypływania)
- odstawiam na kilka dni
- co drugi dzień odgazowuję kapustę wbijając w nią np. trzonek drewnianej łyżki lub inny patyczek
- po około dwóch tygodniach (w zależności od ilości soli, im więcej soli tym dłuższy proces kiszenia) kapusta jest pięknie ukiszona :) i można ją przełożyć w chłodne miejsce do dalszego przechowywania

***
- tak naprawdę już po kilku dniach (po burzliwej fermentacji) kapusta nadaje się na sałatki i można ją podjadać :)
- do kiszenia można dodać szatkowana cebulę lub jabłka
- można też kisić czerwona kapustę, ma trochę inny, specyficzny smak
- oprócz kminku można dodać jałowiec, żurawinę...
- ja jednak najbardziej lubię taką najprostszą z marchewką i kminkiem :)


     Nie mogłam znieść smaku parzonej kapusty bez marchwi i kminku, kiszenie domowe było jednym z naszych lepszych kuchennych pomysłów. Teraz wręcz nie wyobrażam sobie innej kapusty. Tylko domowa.
A jak pachnie...eh...:)
.
Related Posts with Thumbnails