.
Sezon truskawkowy rozpoczął się w szkole u mojej Córki - Dniem Truskawki. I dobrze, bo to sprowokowało mnie do upieczenia tego ciasta. Uwielbiam drożdżówki ze świeżymi owocami! Często w sezonie pieczemy owocowe ciasta w zależności od tego co akurat jest dostępne. Teraz nastał czas truskawek i rabarbaru - jeden z moich ulubionych. :)))
CIASTO DROŻDŻOWE Z TRUSKAWKAMI
(ZAKRĘCANE)
40-50 dag truskawek (około)
3 szkl. mąki pszennej
3 łyżki cukru (najlepiej waniliowego link)
3/4 szkl. mleka
3 jajka (lub dwa duże)
5 dag świeżych drożdży
1/2 kostki masła (100g)
szczypta soli
kruszonka:
50 g mąki
30 g masła
2 łyżki cukru
- myję truskawki i odszypułkowuję, odstawiam do odcieknięcia,
- w misce ugniatam i rozcieram szybko kruszonkę i wstawiam do lodówki,
- letnie mleko, drożdże, 1 łyżkę cukru i 1/4 szkl. mąki mieszam i odstawiam w ciepłe, nieprzewiewne miejsce do wyrośnięcia (zaczyn),
- do wyrośniętego rozczynu wbijam jajka, dodaję cukier, sól i przesianą mąkę, wyrabiam składniki,
- na koniec wrabiam w ciasto roztopione i ostudzone masło,
- całość zagniatam na sprężyste, ale nie klejące ciasto i odstawiam do wyrośnięcia,
- gdy ciasto podwoi swoją objętość formuję drożdżówkę:
* wałkuję ciasto na grubość ok. 1 cm i kroję w paski o szerokości 1-1,5 cm,
*paski skręcam i zaczynając od środka blachy układam koło, dokładając kolejne kręgi,
- tak przygotowane ciasto obkładam truskawkami (można pokroić na kawałki jeśli są duże) i posypuję kruszonką,
- wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na około 30-40 minut (do zrumienienia).
***
Tak "poskręcane" ciasto rzadziej ma zakalca, ładnie się rozwarstwia i jest trochę podobne do chałki. Owoce nie zapadają się w ciasto, co jest ogromnym plusem przy "mokrych" owocach typu truskawki, śliwki itp.
Ja piekę od razu z podwójnej porcji, na dwie blaszki, bo dla nas jedna drożdżówka to zdecydowanie za mało. :)))
.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 czerwca 2017
sobota, 30 października 2010
rogaliki drożdżowe z dżemem (ciasto topielec)
I jak ja się miałam nie zakochać w moim obecnym małżonku, skoro on takie pyszności umie piec?! :))) Przepis dostaliśmy od Teściowej, pysznie testujemy go od wielu lat. :)
ROGALIKI DROŻDŻOWE Z DŻEMEM (ciasto topielec)
1 kg mąki
2 kostki palmy
2 całe jajka
6 łyżek cukru
12 dag drożdży (lub 10 dag)
1 szklanka mleka
szczypta soli
dżem, powidła, nutella
trochę cukru pudru i mąki ziemniaczanej na lukier
jajko do smarowania
- rozpuścić drożdże z łyżką cukru w ½ szklanki mleka, poczekać, aż zaczną rosnąć
- margarynę rozpuścić z cukrem na małym ogniu a następnie schłodzić do temp. pokojowej
- do mąki wbić jajka, wlać wyrośnięte drożdże, resztę mleka i tłuszcz – dokładnie wyrobić
- z ciasta uformować kulę i zanurzyć w zimnej wodzie, aż do wypłynięcia
- po czym ponownie ugnieść ciasto
- w ten sposób przygotowane ciasto dzielimy na kilka części i wałkujemy
- następnie kroimy na 8 części , kładziemy na każdą część łyżeczkę dżemu i zawijamy rogalik
- przed pieczeniem można posmarować każdy rogalik roztrzepanym jajkiem
- pieczmy w 175 stopniach C około 15 minut (przy włączonej górnej i dolnej grzałce piekarnika), aż staną się rumiane
- gdy ostygną, mieszamy cukier puder z mączką ziemniaczaną i odrobiną wody (lukier - na 1 szkl. cukru pudru około 2 łyżeczki mączki) i lukrujemy ostudzone rogaliki
na rozwałkowane i pokrojone ciasto:
kładziemy po łyżeczce nadzienia i zwijamy:
im więcej Zwijaczy, tym lepiej ;)
następnie smarujemy każdy rogalik (np. pędzelkiem) roztrzepanym jajkiem:
i pieczemy na rumiano:
na koniec lukrujemy wystudzone rogaliki:
***
Tym razem część rogalików zrobiliśmy z dżemem, a część z nutellą. Dzieci oczywiście preferowały te nutellowe. :D Rogalików wychodzi bardzo dużo, więc można nimi objeść się na maxa, rozdać, albo zamrozić. Jednakże nie polecam mrożenia tych z nutellą, bo tracą na smakowitości (generalnie nutelli nie trzyma się w lodówce, tym bardziej lepiej jej nie zamrażać), ale te z dżemem jak najbardziej można mrozić. :)
***
przed...po ;)
Etykiety:
ciasteczka,
ciasto drożdżowe,
lukier,
rogaliki,
Tłusty Czwartek
Subskrybuj:
Posty (Atom)